Zmiana

Album cover art for "Zmiana" by Duchu & Fonciak & Dwaena

Duchu & Fonciak & Dwaena - Rap, Polska

Zmiana

2 Plays

Duration: 1:33

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Duchu] Humor w kratkę Powiedz jak Ci to siedzi, ile w życiu muszę jeszcze zmienić? Było fajnie, ale ile można się oszukiwać, ile żyć na kredyt? W czyimś aucie, robię kółko za kółkiem i znowu, znowu żyję w pętli W koło korki i kapsle, mała każdy ma swoją klatkę Wciągam chmurę, łykam to na raz, dwa, nienawidzę być sam W czyimś aucie, podwiń miniówę, siądź na mnie, to prawdziwy życia smak Weź mnie na parkiet, pokaż figurę, weź pod bar Od Piccadilly do molo, wciąż rozbity na dwa [Refren: Duchu] Trafiania Milika, upadki kocura, ląduję na właściwe miejsce Bryza Bałtyku, ostatnia gotówa, kieruję się sercem Nie chcę słyszeć kim bym był, kim bym był Nie chcę słyszeć kim bym był [Zwrotka 2: Duchu] A ty i tak mówisz na mnie bydle Za szybą Trójmiasto, po tym wszystkim z małych xd Jadę taksą, Grunwaldzką, nie mogę przestać o nas myśleć Już blisko, byle do Aleji Zwycięstwa, byle na kolejny występ Wyciskamy razem setkę, wciąż Ci niе starczę, będą inne Będę inny, chcę pomilczeć Poukładać się Nie wymagaj, niе ponaglaj mnie, staram się Wiem kim jestem Robię błędy i są chłopięce, ja sam Najlepiej, wiem, że nie zasługuję na więcej niż mam [Refren: Duchu] Trafiania Milika, upadki kocura, ląduję na właściwe miejsce Bryza Bałtyku, ostatnia gotówa, kieruję się sercem Nie chcę słyszeć kim bym był, kim bym był Nie chcę słyszeć kim bym był, kim bym był [Zwrotka 3: Fonciak] Śnieg na zewnątrz tak samo chłodny jak ten we mnie Czekam aż spadnie Dla wędrowca zawsze jedno wolne miejsce Ale może niech tym razem nie wpadnie Tak często powtarzałaś czemu błądzę Ten plan był tylko mixdownem Od jakiegoś czasu nie ma Cię dla mnie To nawet lepiej dla mnie Jak dobrze, że te słowa się rymują Tylko mysli irytują Gdy głównie w układaniu liter masz fantazję Gorzej w przypadku życia na poważnie Zmiana! W starej furze mam myśli duże o nowym aucie Jak zwykle marzenia są cenniejsze w walce o stabilizację wchodzę jak w zakręt Noszę w głowie nowe myśli Zabookuję im stary zeszyt Wczoraj myślałem o wszystkim Wszystkim co już dziś mnie nie cieszy Nowe miasto, ludzie tak podobni, że odpływam kiedy wokół sami nieprzytomni Jak on dostarczy ten głos doradczy Nie pomogą nawet plastry gdy złapie Monastyr Zmiana [Refren: Duchu] Trafiania Milika, upadki kocura, ląduję na właściwe miejsce Bryza Bałtyku, ostatnia gotówa, kieruję się sercem Nie chcę słyszeć kim bym był, kim bym był Nie chcę słyszeć kim bym był, kim bym był [Zwrotka 4: Dwaena] Wyszedłem do ludzi, znalazłem ratunek Wyszedłem na ludzi, polecam altruizm Robię to co czuję, tylko kiedy muszę To nie wizerunek, tworze swój gatunek Spektakularnie, tak naturalnie Genialnie jak Kanye Nieważne, co myślisz You will see they will miss me You will see they will miss me Parę lat temu też było quality Byłem bystry, ale bezsilny by unieść marzenia To nie było Dreamville Potrzebny był mentor jak J. Cole i K Dot KONIEC, KROPKA Kto mnie poznał to się poznał Nieostrożność w znajomościach Nieodporny jak niemowlak Jak dorosnę zrobię comeback [Refren: Duchu] Trafiania Milika, upadki kocura, ląduję na właściwe miejsce Bryza Bałtyku, ostatnia gotówa, kieruję się sercem Nie chcę słyszeć kim bym był, kim bym był Nie chcę słyszeć kim bym był, kim bym był

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Duchu