Pozwól mi być sobą

Album cover art for "Pozwól mi być sobą" by Duchu

Duchu - Rap, Polska

Pozwól mi być sobą

0 Plays

Duration: 3:59

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Mniej więcej nie muszę w dawkach szczęścia brać W częściach, no i przysięgać, że nie narzekam Nie kłamać, że zmęczony jestem jak się nie uśmiecham Mam powody by utwierdzać was, że wszystko gra Mniej więcej, nie jestem dawno przez mniej więcej W tym mieście nie jest mi łatwo jak myślisz - raper Nazewnictwo pierdolić, ale ten tytuł cię utwierdza w przekonaniu, że utwardza mój charakter gra Rap - miliony gustów i uszu A różnica zdań przekracza pojęcie; punkt dwa Mogą Cię sprawdzić kiedyś, więc zanim streścisz Dwa zdania skreśl i dwa zdania przemyśl, grunt grać I mieć pojęcie, nie, i mieć szacunek Nie wiesz co to podwójne, synek to jesteś w dupie Pamiętaj, ci co nie chcą co muszą Tylko węszą na krótko a Ty pierdol, co mówią oni Chcieliby latać jak po heroinie Kiedy ja piszę co czuję a nie staram się jak [?] milion Słowa w marzenie ubrać, byle od jutra Daję Wam serce i każę je ukraść Jak mam wychować swoje dziecko Zanim nie nagram Zamachu na Przeciętność 2? Życie daje w kość, mnie już to zwisa Odkąd przestałem naprawiać świat Dwa lata temu uważałem się za mniejszego głupca niż dzisiaj Dziś nie mam czasu im otwierać oczu, trochę Trochę czasu mi zajmie otworzyć je sobie do końca Więc spróbuj, tym razem nie każę a proszę Niewielu pamięta o tym jak Emen mówił mi Czas dojrzeć, a ja widziałem tylko w lustrze mój głupi ryj Dalej ciągnąłem tą historię fair Chciałem pierdolić ją, a pierdoliła mnie Kiedyś mówiłem "ludzie się nie zmieniają" Więc jeśli wierzysz mi na słowo musiałem Cię zawieść Jeśli na dysku masz mój stary album, stary Delikatnie śmiem Cię prosić - uaktualnij straty na przyszłość Spróbuj same wiosny poprzez dwanaście pomnożyć I podwoić liczbę miejsc i zdarzeń o których mam coś do powiedenia Zapraszam na film dla tych od 1.6, ja wiem Nie miałeś nikogo, kto by wysłuchał - ból Miałeś parcie, by uzyskać wśród znajomych respekt Zacząłeś rzucać mięsem w lud, guru Tu przyjechałem i zacząłem pisać w chuj z nudów; Duchu To zabawne jakby na to spojrzeć Wysoko rośnie to i to, że jak sam dorosnę Będę się śmiał z tego jak banalnie to brzmiało Dlatego dzięki tym, którzy mnie słuchają Bo dzięki nim wiem, że nie mogę Cię zawieść od tak Bo jeśli skłamię, to zdaję sobie sprawę, że to wyjdzie na jaw Nie wyjdzie mi kłamać, bo to jak miłość Ale bez prawdy, typ w Tobie jak kłamię bo Cię kocham, Ty Sam fakt mobilizuje, doceniasz mnie przez Twoje zaufanie I to jak oceniasz mnie Nie pozwalasz mi wypuścić gówna w obieg Więc kurwa uwierz ile to znaczy dla mnie, człowiek Doceń ile pracy wkładam w to, żeby pozostać sobą A jednocześnie umieć imponować im i Tobie nie szargając dumy Znasz to, nie?

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Duchu