Życie to bezcen

Lyrics
[Refren] Życie to bezcen... Teraz wiem to na pewno Rozkminiłem to biegnąć Uderzając w samo sedno Błędy to bezsens... Można je wykorzystać Przy odrobinie szczęścia Z ucznia przerodzić się w mistrza [Zwrotka 1] Znów wpadłem w tarapaty Wdepnąłem w bagno baty Czekają na tych Co zostaną tu, wypijmy za tych Ja muszę być poza tym Bez naprężania klaty Nie wrócę dziś do chaty Od jutra odrabiam staraty Powoli wstaję, po cichu idę dalej Nie wychylam się, nie daję Okazji tym, co chcą mnie znaleźć Choć ciągnie mnie do szaleństw To dalej głupa palę Jeszcze nie czas na chwałę Może mam do czegoś talent [Refren] Życie to bezcen... Teraz wiem to na pewno Rozkminiłem to biegnąć Uderzając w samo sedno Błędy to bezsens... Można je wykorzystać Przy odrobinie szczęścia Z ucznia przerodzić się w mistrza [Zwrotka 2] Nie bój się brać co twoje Ja czasem też się boję Ty wiesz od czego stronię Ty wiesz przed czym się chronię Gdy jeden z nas utonie Nie może być w ogonie, drugi Nie możemy pozwolić sobie na przestoje Działanie z głową to, to co przynosi sukces Nowe tematy, które nie przestają być w obróbce Odcinka od tych, co rozsmakowali się wkrótce Czego chcę, ja wiem, a zobaczymy czego Bóg chce [Refren] Życie to bezcen... Teraz wiem to na pewno Rozkminiłem to biegnąć Uderzając w samo sedno Błędy to bezsens... Można je wykorzystać Przy odrobinie szczęścia Z ucznia przerodzić się w mistrza [Zwrotka 3] S jak skurwysyński mixtape, DJ jedzie człowieku O jak oligarcha XXI wieku I jak inkwizycja szarej eminencji, to ja N jak narracja, nara, nara, ja najebiam to tak! A jak aluzja tych, co boją się powiedzieć wprost A jak audycja underground'u, co podpala stos A jak Allaha moc, abolicja dla tych co Aktywizują złość, anormalizują Hip-Hop!
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Cegła MCC