#lucky

Album cover art for "#lucky" by Deys

Deys - Rap, Hip-Hop

#lucky

20.4K Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Ciuchy ex na chacie, kurwa, nie chcę na to patrzeć Już beze mnie, ja po emce przy butelce i nieważne, nie Znów nie potrafiłem się otworzyć, o nie Choć mówiła, że już tylko ja i że nad życie To kolejna co stąd wyszła, bo nie dostała uwagi Nauczyciel byłby git Dawid, no ale partner słaby Wszystkie moje byłe panny mają ze mną mało zdjęć Byłem lepszy niż poprzedni, będę lepszy niż Twój next A póki co to tu tęsknie, serio, nie chciałbyś tak poczuć Widzą mnie tłumy, a stoję tu solo i wspominam jedną parę oczu Koła, koła, krzyże i koła, dziś ta cięciwa mnie znosi do kolan Mury i zamki, i zamki, i mury jak jebany kolarz; Tour u Polan Zawsze się gubię jak tyle dostaje i nie ma, że ale, ja znów nie doceniam Nigdy nie żyłem tu z nikim przez chwilę jak z Tobą w zamiarach, miałem umierać Zawsze mówiłaś cicho, dziś żałuję wrzasków w Ciebie Rozpamiętuje szepty, volume spada coraz głębiej [Refren] Nie miałem tak nigdy, serio, to był pierwszy raz Gdy poczułem takie ciepło jakbym tyłem czytał NAS Zajawa na szlugi to co tu po Tobie mam Nienawidzę lucky strików, lucky żarzy się wśród was Nie miałem tak nigdy, serio, to był pierwszy raz Gdy poczułem takie ciepło jakbym tyłem czytał NAS Zajawa na szlugi to co tu po Tobie mam Nienawidzę lucky strików, lucky żarzy się wśród was [Zwrotka 2] Nie wygram z tym, że ma mnie nie być, zwyczajnie na teraz Nie wygram z tym, że moje wady i wstyd to asceza Jest tylko jeden ból, co zagiął mi strukturę stróża I wierz mi, nie polecam kiedy nie wiesz co Cię zmusza Jak nie wiesz co ratuje, wiara czy inteligencja Nie ma nic gorzej, niż rozdroża, dzielnica, przestrzał I czuję się jak sajko, znów nie mogę nie napisać To pewnie dziś wygląda jak zjebane akcje szczyla Życie lubiłem do teraz, no sorry, ale moje teraz jest poza życiem Ta moja poza na melanż, pozory i poza tym nie pozostaję nigdzie Żyję od szluga do szluga, żyję od czasu do czasu I choć klepsydra chce mi zabrać ból, nie chcę piasku A znów znajduję go w bluzie jak idę palić i teraz Już tylko Ty wiesz czemu ziarna plaży noszę w kieszeniach Dziś jestem jak odległość tylko między nami Na sekundę przed tym kiedy już nie można nic naprawić [Refren] Nie miałem tak nigdy, serio, to był pierwszy raz Gdy poczułem takie ciepło jakbym tyłem czytał NAS Zajawa na szlugi to co tu po Tobie mam Nienawidzę lucky strików, lucky żarzy się wśród was Nie miałem tak nigdy, serio, to był pierwszy raz Gdy poczułem takie ciepło jakbym tyłem czytał NAS Zajawa na szlugi to co tu po Tobie mam Nienawidzę lucky strików, lucky żarzy się wśród was

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Deys