Sajko

Lyrics
[Intro] Seven, seven, seven Kto by się spodziewał, że będzie tak kurwa romantycznie [Zwrotka 1] Mam szminkę, co zostawiła w przebieralni Taka czerwień, że poza barwą aromaty A w domu klisze i polaroidy, te aparaty Kupiłem tylko po to, żeby w nich ją zaszyć Mój pokój ma ściany w kolorze jej skóry Jak widać je w ogóle, bo zdjęcia to główny Element dekoracji, no chyba, że cytaty Bo zapisuję zwykle co mówiła na nich Mogę wyrysować rysy te o każdej porze Rysy, które nigdy nie reagowały, może Na mnie, bo się nie pokazałem, nie pokazałem A za idealna na odwagę, na odwagę Te głuche telefony, już pewnie się ich boi Nagrywam jej oddechy i nie mogę się wyzwolić Zajmę się jeszcze gościem, który jej tu w głowie mąci A teraz czekam, bo zawsze tędy dziś przechodzi [Refren] Patrzę jej do oczu przez zamknięte okna Ciemno, zimno, pada, nie ma nic na biodrach Wejdę kiedyś i utopię usta w dłoniach Sajko, sajko, sajko w nią mam Patrzę jej do oczu przez zamknięte okna Ciemno, zimno, pada, nie ma nic na biodrach Wejdę kiedyś i utopię usta w dłoniach Sajko, sajko, sajko w nią mam Patrzę jej do oczu przez zamknięte okna Ciemno, zimno, pada, nie ma nic na biodrach Wejdę kiedyś i utopię usta w dłoniach Sajko, sajko, sajko w nią mam Sajko, sajko, sajko w nią mam Sajko, sajko, sajko w nią mam Sajko, sajko, sajko w nią mam Sajko, sajko, sajko w nią mam [Przejście] Lonely, Mr. Lonely [Zwrotka 2] Ej, jestem tam rano, gdy maluje swoją cerę Do dziś nie czaję, co poprawia w sobie jeszcze Ale podziwiam proces, przechodzą dreszcze Tym razem to mają obuwie jak na nożne mecze I tylko kości policzkowe, prawa, lewa, pędzel To ewenement, bo płótno od dzieła piękniejsze I leci na uczelnię, spotyka koleżanki A raczej swoje cienie, to musimy zaznaczyć A jak przychodzą typom czasem pomysły godowe, koszę Było dziewięciu takich, osiem razy pogotowie I tylko raz byłem blisko niej na oddech Została sama w chacie i spała na dobre, ej Gapiłem się bez ruchu tak jak paraliże nocne Chyba do piątej, sylwetkę oznaczyła w pościel To wtedy moje życie miało najwygodniej Tego wieczoru muszę zrobić to ponownie Tramwaj na mieście i snuję plany Ktoś łapie za ramię - "Siema, Dawid" [Refren] Patrzę jej do oczu przez zamknięte okna Ciemno, zimno, pada, nie ma nic na biodrach Wejdę kiedyś i utopię usta w dłoniach Sajko, sajko, sajko w nią mam Patrzę jej do oczu przez zamknięte okna Ciemno, zimno, pada, nie ma nic na biodrach Wejdę kiedyś i utopię usta w dłoniach Sajko, sajko, sajko w nią mam Patrzę jej do oczu przez zamknięte okna Ciemno, zimno, pada, nie ma nic na biodrach Wejdę kiedyś i utopię usta w dłoniach Sajko, sajko, sajko w nią mam Sajko, sajko, sajko w nią mam Sajko, sajko, sajko w nią mam Sajko, sajko, sajko w nią mam Sajko, sajko, sajko w nią mam
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Deys