Daruj Sobie

Album cover art for "Daruj Sobie" by Deys

Deys - Rap, Hip-Hop

Daruj Sobie

6.4K Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] (Ej) Na początku od starych dostajesz centymetry jakieś Te centymetry zwykle jeszcze z jakimś potencjałem I jeszcze jesteś czysty (czysty), bez ani jednej blizny (blizny) Bo póki co nie mówią jak żyć, albo jak zażyć innych Nie mówią, bo jeszcze, kurwa, nie zrozumiesz nic Pierworodnie masz na sobie tylko krzyk (krzyk) Potem też, tylko bardziej na serio A potem stres, no bo pragnienia to więcej, niż piętno jest Kolejne piętro i poskładają dłonie w znaki (znaki) Bo chcą Ci wcisnąć wiarę, która zabrała ich matki (matki) Nie masz wyboru, nawet nie wiesz jak o tym pomyśleć Nie masz wyboru ze wzorów laboratorium istnień Za pismem, za mitem, za tym, co chcą usłyszeć Szkoda, że nie usłyszą Twojego wrzasku o ciszę Póki jej definicja trzyma jeszcze Twój kręgosłup Największym darem byłby czas na drodze do wyboru [Refren] Ludzie tak wiele chcą Ci dać, dać, dać Nie wiedząc nawet, ile masz, masz, masz Ludzie wydają się od lat, lat, lat Możesz darować sobie dar, dar, dar Ludzie tak wiele chcą Ci dać, dać, dać Nie wiedząc nawet, ile masz, masz, masz Ludzie wydają się od lat, lat, lat Możesz darować sobie dar, dar, dar [Zwrotka 2] Zacząłem wyżywać jak Ty, a chciałem żaru więcej Wyżałowałem kilka żyć, co się żarzyły we mnie Bo nie ma możliwości, że jak wpadniesz tutaj choć raz To wypadkowa tej kolizji sobie zniknie ot tak Mogłem napisać trochę trudniej, ale to nie pora (pora) Mam teraz motyw na tą bujdę, działam jak wariograf Staję sztywno przy temacie, który chciałby Cię supłać A prawdę możesz marynować, albo, kurwa, ją ukraść Włącza mi się taki film, widzę siebie za szczyla Ej, to był dobry czas, ciekawe czemu mnie oszukiwał Może na serio, przez to, by nie rozpruła mnie ekspertyza? Jebać miraż, zdychać w ryzach, nie zatrzymasz jak zagryzam W kurwę zawsze miałem siły, jak mówili mi szczerze I nie uwierzę, że jak draśniesz moje cargo straci cenę Nie chcę Twoich trajektorii, oni też ich nie chcą Chyba za trudno jest ogłuchnąć, kiedy wszyscy wrzeszczą Nie chcę Twoich trajektorii, oni też ich nie chcą Chyba za trudno tu ogłuchnąć, kiedy wszyscy wrzeszczą [Refren] Ludzie tak wiele chcą Ci dać, dać, dać Nie wiedząc nawet, ile masz, masz, masz Ludzie wydają się od lat, lat, lat Możesz darować sobie dar, dar, dar Ludzie tak wiele chcą Ci dać, dać, dać Nie wiedząc nawet, ile masz, masz, masz Ludzie wydają się od lat, lat, lat Możesz darować sobie dar, dar, dar

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Deys