Biznesmeni

Album cover art for "Biznesmeni" by Dedis & Floral Bugs

Dedis & Floral Bugs - Rap

Biznesmeni

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Intro] Często słyszę tych raperów – co dwa miesiące jest płyta Poprzedniej nie kupiłem, a ten następną mi wpycha Każdy z was jest biznesmenem i zarabia kurwa siano Sygnecik na palcu cyganie wygląda słabo [Zwrotka 1: Dedis] Piję wódkę z ziomalami, omawiamy każdy wers Ty mi świecisz diamentami – beka z Ciebie każdy dzień Twoje ziomy, same cipy, ślinią się na Twoje siano Gdybyś nie miał go w ogóle ziomów by Ci brakowało Na backstage'u fifa rafa jesteś kozak, bo ziomale Każdy tak napierdolony albo kurwa na krysztale Jebać waszą całą bandę, każdy wykręcony pysk Wódę miesza sobie z marią i tłumaczy mi jak żyć Plujesz się na wszystkie strony, oczy zgubiły powieki Świecą ci się jak lasery leki z domowej apteki Dedis siadaj opowiadaj, ale nie pytaj o feat Dawaj zrobimy se zdjęcie, bo chłopaku jesteś git Ja pierdole, co za baran, szybko zawijam na scenę Scena znowu rozjebana – WYSZCZEKANE moje PLEMIĘ Kiedy schodzę po koncercie typek chwyta mnie za ramię Może jednak zróbmy numer, klip zrobimy w starej bramie [Refren] Wypierdalać biznesmeni – każdy z was jest taki sam! Pali grunt się pod nogami – wtedy chcecie jakiś zmian! Nie mam czasu na was pety, robię swoje – WYSZCZEKANY! W bramie to wy sprzedajecie dzieciakom towar maczany! [Zwrotka 2: Floral Bugs] Bugs to młody biznesmen, błyszczy mi sygnet na co dzień Jadę pełnoprawnym flexem, bo go kupiłem za swoje Będę im błyszczał diamentem tylko dlatego, że mogę Bo jak to sam zarobiłem to także sam to roztrwonię Kondomie pakuj nawijkę jak siana nie umiesz robić Zbijamy pionę z Dedisem, ciebie zdrapują z podłogi A jakiś lamus pierdoli, że przecież jestem za młody Żeby jeździć cabrioletem i pić Grey Goose zamiast wody Bugs to biznesmen, a ciebie za to pizdo to ten biznes zje A za mój drip i flex to wcale mi nie przyszedł easy cash Sam uwielbiam robić siano, oni pogubili sens Dzielę cash wraz z familią jedząc sushi z ramenem Knockout MMA, wyszczekany Amstaff bez kagańca Nie patrzą do portfela to mi patrzą po nadgarstkach Piję henny z ziomalami, każdy wers się musi zgadzać Moi ludzie – łby otwarte, nie tyczy nas żadna drama [Refren] Wypierdalać biznesmeni – każdy z was jest taki sam! Pali grunt się pod nogami – wtedy chcecie jakiś zmian! Nie mam czasu na was pety, robię swoje – WYSZCZEKANY! W bramie to wy sprzedajecie dzieciakom towar maczany!

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Floral Bugs
  • Dedis