Spójrz, Warszawa Śpi

Lyrics
[Tekst piosenki "Spójrz, Warszawa Śpi"] [Zwrotka 1] Wczesna jesień gubi dni, a ty czytasz jego list Potem zbiegasz w dół, chlapie deszcz spod kół I mgła lekko drży Która to bezsenna noc? Wiesz już, że kochałeś źle Biały okręt snu, Już nie płynie tu, w tej mgle [Refren] Spójrz Warszawa śpi, ty uciekasz w noc Wierzysz wciąż w magnetyzm waszych serc Wierzysz... [Zwrotka 2] Wielki dworzec, wielki chłód, ty – strącony w locie ptak Stój, zatrzymaj się – tam, gdzie prawdy dwie Jest wciąż jeden świat Uwierz w siebie jeszcze raz, nie zamykaj wszystkich drzwi Życie jest jak film, jeszczе zagrasz w nim i Ty [Refren] Spójrz Warszawa śpi, ty uciekasz w noc Wierzysz wciąż w magnetyzm waszych sеrc Wierzysz... [Outro] Kto pomoże ci cień z tej wiary zdjąć Może ja – przyjaciel twoich łez. Może? Kto pomoże ci cień z tej wiary zdjąć Może ja – przyjaciel twoich łez, może?
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Janusz Kondratowicz