Widokówka

Album cover art for "Widokówka" by Coma

Coma - Rock, Polska

Widokówka

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

Czas na brzegu szklanki tkwi póki co Usta do pocałunków, usta do słów Słowa pełne treści i dobry ton Wieczór lekko wlewa nam się do głów Wódka naturalnie przywraca pion Spacer pośród ludzi, nie ma ich tu Bo wszystko jakby z dala i przez szybę Kwiecień się rozmywa nad chodnikiem Żadne zło nie wstrząśnie mną póki co Jestem tutaj z tobą poza krzykiem Zobacz jak cudownie marniejemy Zapętleni w treści bez znaczenia Miasto ledwie jawi się spoza mgły Mkniemy w jego światła jak głupie ćmy Przestrzeń rozstąpiła się i wzdycha Stopą nie dotykam już chodnika A potem, kiedy wspomnę, jeśli wspomnę cię Zawładnie mną ochota zgłębić myśli A potem, kiedy wspomnę, a że wspomnę, wiem Tak trudno mi zrozumieć będzie powód, że Widzę jak owszem Widzę jak owszem To bez znaczenia i To nie istotne Jak wszystko waży mniej I nie przybliża się Widzę jak małe Nieidealne Nocne niebo O ile znaczy mniej Nieurodzajne Nie nawołuje mnie Widzę jak owszem To nieistotne Nieważne, niepiękne, wyblakłe To nieistotne z perspektywy absolutu To nieistotne z perspektywy absolutu To nieistotne z perspektywy absolutu To nieistotne z perspektywy absolutu

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Piotr Rogucki