Parapet

Album cover art for "Parapet" by Coma

Coma - Rock, Polska

Parapet

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

Psy wyją Na parapecie siedzę Ulice zwieszone niezdarnie z tym chodnikiem kostropatym w dole Śnieg z lewej Bo tutaj był zawsze Na skraju dzielnicy od pola Od wschodu wieje Psy wyją Do moich myśli O tym spacerze w lesie, który się odbyć nie zdążył Bo jesień... A teraz zima I wyją do moich bliskich Których ubywa i giną I nikną po miastach Tak samo odległych jak moje A raczej już wcale ich nie ma A jeśli to nie wiem Telefon zmieniłem... Nie dzwonię Siedzę i macham nogami Z szóstego to sztuka cyrkowa i chwiejna Framuga wstrzymuje mi ręce A ręce wstrzymują mnie jednak Inaczej już dawno bym przepadł I przepadłbym w śnieg ów bym przepadł Nad pola sunąwszy pod prąd ów Pod śnieg ów niesiony To wiatrem, to wyciem Jak dobrze mi byłoby opaść Z daleka od domu od okna Na drzewa... Na drogę... Na lipiec... Na środek świeżego miesiąca gdzie Troski nie gryzą nie gniotą A wokół nikogo i upał Co włosy przemieniłby w złoto Zapomnieć że zima i zgrzyty Że wycie przenika przez ściany I poczuć na sobie tę ciszę I ową się ciszą dokarmić I poczuć na sobie tę ciszę I ową się ciszą dokarmić...

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Piotr Rogucki