Brudne Serca

Album cover art for "Brudne Serca" by Brudne Serca

Brudne Serca - Rap, Polska

Brudne Serca

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

[Refren] To Brudne Serca (What?), to Brudne Serca Jobiks (Jobiks) Przeczytaj o tym wszystko, ekstra, ekstra Smarki (Smarki) I chyba każdy z nas myśli często, że wyjedzie stąd (Stąd) Znajdzie jakąś pracę i wybuduje ten spokojny dom (Dom) I chyba każdy z nas ostatecznie tu zostanie (Zostanie) Bo przecież każdy dzieciak mógł mieć setki marzeń (Marzeń) Najważniejsze to nie zdziczeć i serce mieć Przynajmniej brudne, to w końcu nasze miejsce jest Pełne chujów i przyjaciół jak każda przestrzeń, wiesz A dobre ruchy muszą dobre konsekwencje nieść [Zwrotka 1: Jobiks] Jak nie wiesz o co chodzi, przecież zwykle o siano Jak nie wiesz, kto to Jobiks, kiedyś Rudy wołano Pamiętaj, kim byłeś, jaką miałeś ksywę Tu nie było korzeni związanych z rytmem Każdy tekst to manifest, nie do mas a do nas Gdzie niemile widziani są fantaści oraz Tam, gdzie marzysz, kojarz blok partys mieć Gdzie boisko jest niebem, krwotok prawdy wiesz To ten cały sens, o hajsy martwić się inaczej A mam tu takich, co mogą świecić przykładem Nie jestem dla wszystkich sympatyczny jak Leon Nie kręcą mnie dziwki, bitwy, tylko demo Mam kozacką dupę, jest moją dumą, synu I nie widzę w tym żadnego ziomuś wstydu To, jak reagujesz, mówi wszystko na temat Lepiej sprawdź, czy nie masz w sobie kryptogeja Bądź świadomy, to jest właśnie o sobie wiedza Jedyne, co jest we mnie hip-hopowe, to podziemia Te nastawienia możesz sobie nastrajać Konfigurować według własnych wymagań Ziom żeni farby, drugi kładzie je na karoserie Ja piszę softwary, żeby mieć czas dla siebie Żeby spotkać się z dupą i nie czuć się głupio Że nie mam na drobiazgi typu kondom i jutro [Refren] To Brudne Serca (What?), to Brudne Serca Jobiks (Jobiks) Przeczytaj o tym wszystko, ekstra, ekstra Smarki (Smarki) I chyba każdy z nas myśli często, że wyjedzie stąd (Stąd) Znajdzie jakąś pracę i wybuduje ten spokojny dom (Dom) I chyba każdy z nas ostatecznie tu zostanie (Zostanie) Bo przecież każdy dzieciak mógł mieć setki marzeń (Marzeń) Najważniejsze to nie zdziczeć i serce mieć Przynajmniej brudne, to w końcu nasze miejsce jest Pełne chujów i przyjaciół jak każda przestrzeń, wiesz A dobre ruchy muszą dobre konsekwencje nieść [Zwrotka 2: Smarki] Czasem mam takie akcje, za okno spoglądam A tam szklana pogoda i z Ostrowską lombard Gandzia, Smark, Jobiks, jak talk show program Wokół epigoni i za forsą wciąż gra Melanż pod kontrolą, ale dni mi się pierdolą Rano był epilog, a wieczorem znowu prolog Monolog do siebie, pretensje za trumnę Przestań upijać to serce brudne A jutro przed południem wstań, olej najbę Wstań koło siódmej, gdy ją wskaże Timex Bo hombre, to nie jest w ogóle dla mnie problem Przegrać jeden dzień, potem przegrać tygodnie Jakkolwiek dla mojej panny to zmartwienie Więc chyba mam powody, żeby dbać o siebie Ruszyć dupę i wyprostować swój charakter Bo jeżeli tu zostanę, to mnie zepchną w parter [Refren] To Brudne Serca (What?), to Brudne Serca Jobiks (Jobiks) Przeczytaj o tym wszystko, ekstra, ekstra Smarki (Smarki) I chyba każdy z nas myśli często, że wyjedzie stąd (Stąd) Znajdzie jakąś pracę i wybuduje ten spokojny dom (Dom) I chyba każdy z nas ostatecznie tu zostanie (Zostanie) Bo przecież każdy dzieciak mógł mieć setki marzeń (Marzeń) Najważniejsze to nie zdziczeć i serce mieć Przynajmniej brudne, to w końcu nasze miejsce jest Pełne chujów i przyjaciół jak każda przestrzeń, wiesz A dobre ruchy muszą dobre konsekwencje nieść

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Smarki Smark
  • Zkibwoy