Refleksje Firmowca

Album cover art for "Refleksje Firmowca" by Bosski Roman

Bosski Roman - Rap

Refleksje Firmowca

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Wychowany na ulicy, wszystko dobrze pamiętam Szczególnie dni, w których trafić mogłem na cmentarz Droga kręta, szukam szczęścia, bo drobne mam w kiermach To nie "Gangsta's Paradise", ale polska gangsterka Jazda ostra na patentach, faza mocna, szlak na skrętach Strach nas nie znał i kopała czasem karma nieugięta Ciężki przedział, wierz mi, wena z kwasem, drama, stresu pętla Nie tak często wtedy jak dziś lamom zwieracz w jęku pękał Każdy z nas walczył o inny świat Jedni dla siebie, a drudzy dla mas Kiedy blask miast świateł leci en face Nie daj mu ogłupić się, bracie, w zdrowiu trwaj Jestem artystą i kroczę drogą mglistą Bo nie chcę zostać glistą, która chce dostać wszystko Zasięgi, widowisko, psychoterapeuta Ci sami zetną głowę, co całują nas po rękach [Refren] Hardcore, dolina, krawiectwo lekkie Adrenalina i braterstwo miejskie Hip-hop, Firma, świadectwo szczere Poznałem ulicę wtedy w tą drapieżną erę Uliczna rodzina ryła nam dekiel Szybkie ustawki przez 3310 Zahartowały mnie czasy, bądź pewien Przekaz daję dziś, byś poleciał po marzenie [Zwrotka 2] Nowa moda, nowe czasy i niby nowa mentalność Ale nadal każdy chce tylko, aby go kochano I nadal syfem dokarmiany siebie, a dojrzałość Wymyka nam się i lecimy na całość Ego i duma buntują nam przeciw sobie I wszyscy bladzi na twarzy jak w "Legionie" Margot Robbie A robię bekę, insektem z defektem przecież nie jestem Jestem człowiekiem, tym bratem, na bakier z prawem, grad przestępstw To niepotrzebne mi dzisiaj, właściwie niedorzeczne Pierdolę mękę, udrękę, karierkę i kaskaderkę Bo na właściwym piętrze jestem dawno, nie w lesie Bo zapodaję ten rap z gestem lirycznym mieczem Ponadczasowe dzieła wieczne, ty dziś ich echem Przez moje życie wena biegnie, myśli i serce [Refren] Hardcore, dolina, krawiectwo lekkie Adrenalina i braterstwo miejskie Hip-hop, Firma, świadectwo szczere Poznałem ulicę wtedy w tą drapieżną erę Uliczna rodzina ryła nam dekiel Szybkie ustawki przez 3310 Zahartowały mnie czasy, bądź pewien Przekaz daję dziś, byś poleciał po marzenie

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Producers
  • Wiggzy