Retrofuturyzm

Lyrics
[Produkcja: P.A.F.F.] [Zwrotka 1: Bosski] Na początku mego wątku balet oraz szlak bandytów I profesje, gdzie sukcesem rządzi twoja lawa sprytu Ja pojąłem, że w tym życiu tworzy ludziom karma wystrój Przed dramatem i schematem uratował grad rap bitów Odnalazłem pasję, bracie, oraz w rapie smak zachwytu W mojej pracy dres i daszek to w zasadzie jak garnitur Nieistotne, czy tu zawsze będą bili brawa mi tu Dziś patentem dla nielotów jest ulotna sława z shitu Być kozakiem czy mieć więcej - zawsze taki wszak masz wybór Grafomania, brak polotu to dzisiejszy dramat skrybów W moich zwrotkach strona mocna - nie ma ani grama kitu Kreujesz czy pod publikę trujesz, to jest sprawa wygód Tu dla wielu niewidoczna pozostaje szala wstydu I zniewala koczkodana nieprzerwana fala zysków Ale tanie świecidełka to zwyczajny blamaż blichtru Po dwóch słowach, bez pomylki, ja potrafię chama wyczuć [Refren: Bosski] Byłem, zwycieżyłem, jestem i będę Nawet gdy odejdę, teksty pozostaną wieczne Znowu spadnie wielki grom na tą scenę Podziemne, uliczne, ciągle mam to brzmienie To jest hiphopowy retrofuturyzm Pokochałem dawno to piękno kultury Niechaj pochłonie sprawy sedno twój umysł Jestem tu, aby energią znów budzić [Zwrotka 2: Bosski] Przychodzi nowe i zmiana pokoleń Co było na górze, jest teraz na dole I nowe symbole, o ja cię pierdole Mówisz: "To nie rap", lecz trzeba dać pole Młodym, bo to nie żadne zawody Niewielu przetrwa schyłek tej mody Kilku ma blask ten całodobowy I będą tu dalej, jak nie będą młodzi Wielu to robi, bo dobre dochody I sława i brawa, grube samochody Dobrobyt chwilowy tutaj przeminie Kto kocha to robić, ten tylko przeżyje Idę do przodu, a jestem klasykiem Raperem, pionierem, przecieram szlaki Dubstepy, grime'y, drumy i trapy Pierwszy na klipie to ja miałem klapki Łącze to, co nowe z tym, co dobrze znam "Walk it like I talk it" - swego życia pan Nieistotny popyt, ale pasji plan Już nie szeregowy, ale generał [Refren: Bosski] Byłem, zwycieżyłem, jestem i będę Nawet gdy odejdę, teksty pozostaną wieczne Znowu spadnie wielki grom na tą scenę Podziemne, uliczne, ciągle mam to brzmienie To jest hiphopowy retrofuturyzm Pokochałem dawno to piękno kultury Niechaj pochłonie sprawy sedno twój umysł Jestem tu, aby energią znów budzić [Zwrotka 3: Bosski] Nieistotne, uwierz, dla mnie, z jakich brudów masz tu zyski Pewnych rzeczy nie kupisz, jak szacunku na ulicy Tej muzyki zbudowali grunt naturszczycy Słowa prawdy i systemowy bunt dla publiki Sukces to ciężka praca, ja trud znam tu dziki Bo tak samo zaczynałem trucht, sam tu z niczym Teraz pędzę i kolejny ruch, dam znów wyczyn Nie doceniasz, pasji nie masz, to masz grób, szanuj rymy Hamuj instynkt do destrukcji, jak ten spruty koleś Twego życia oraz ocen tworzyć tu nie musi obłęd Nieistotne, co napisze o mnie znowu głupi oblech To realne jest tak samo jak na przykład trupi oddech Nie zwracam swojej uwagi na czyjeś pomruki chłodne Nie wywiera na mnie presji, gdy ktoś znowu bruździ sądem Nie robią na mnie wrażenia uśmiechnięte suki modne Zakonnice to w przebraniu, przekręt; Whoopi Goldberg [Refren: Bosski] Byłem, zwycieżyłem, jestem i będę Nawet gdy odejdę, teksty pozostaną wieczne Znowu spadnie wielki grom na tą scenę Podziemne, uliczne, ciągle mam to brzmienie To jest hiphopowy retrofuturyzm Pokochałem dawno to piękno kultury Niechaj pochłonie sprawy sedno twój umysł Jestem tu, aby energią znów budzić
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- P.A.F.F.
- Bosski Roman