Weedbanger

Album cover art for "Weedbanger" by Borixon & Żabson & ReTo

Borixon & Żabson & ReTo - Rap, Trap

Weedbanger

62.1K Plays

Duration: 3:38

View Album

Lyrics

Language:

[Producer tag: Bedoes] Jezu Chryste, Kubi [Refren: Borixon] Jak dobre jaranie to fify, tylko same szczyty Nigdy więcej sziszy, z bonga dym kipi Jak czysty joint to luźno, jak tytoń w nim to gówno Czasem dam dobrze w płuco, mówi się, kurwa, trudno A jak dobry haze to spoko, obudzę się na zwale Chodzą tu krawężniki, wąchają se jaranie Szumią im odbiorniki i mają z tego gówno Czasami tak już jest, mówi się, kurwa, trudno [Zwrotka 1: ReTo] A ja przyznam lubię z bonga, wtedy nigdy nie ma lipy Po mieszkaniu latam w szortach, robię sobie Malediwy W trasie jest palona lufa i to trochę ryje czerep Kiedy Kacper zgarnia bucha, ja mu przytrzymuje kierę Mówią, że łapanie wiader to jest trochę coś nie tego Mam tak bardzo wyjebane, skoro płacę ze swojego Lubię dobrze się nakurwić ziołem, dobrze, że do kurtki wziąłem Zanim kurwy złapią mnie z gibonem, będą już palone Zabieraj te oranżadę, do jazzu to dobry Jack Nijak ma się to z Bossmanem, statków z niej wolałbym nie Dzisiaj jadłeś 7 Days'a, chyba, kurwa, siódmy dzień Nie pytaj się mnie co wpieprzam jak przecież słychać, że grę, oh [Refren: Borixon] Jak dobre jaranie to fify, tylko same szczyty Nigdy więcej sziszy, z bonga dym kipi Jak czysty joint to luźno, jak tytoń w nim to gówno Czasem dam dobrze w płuco, mówi się, kurwa, trudno A jak dobry haze to spoko, obudzę się na zwale Chodzą tu krawężniki, wąchają se jaranie Szumią im odbiorniki i mają z tego gówno Czasami tak już jest, mówi się, kurwa, trudno [Zwrotka 2: Borixon] Ciągle zbieram blety i fify, bo nie tylko kręcę klipy Ma być zielono jak w kiwi, ma być zielono jak na BP Ja przejmuję tu zaś szczyty, smażę grube fryty Z zioła kręcę tu kick flipy, z ziomalami śmichy, hihy Moje oczy to są Chiny i jak maliny mam białka Ładnie tu znów coś sadzimy, ładne plony daje ta działka Może tyksem to ochrzcimy, bo masz byku twarz jak kalka I już jesteś cały siny, a to nie koniec kawałka Uliczkę znam w Barcelonie, robię na niej Weedbanger Palę tutaj jak w piecu i podrzucam jak węgiel Chcesz się szybko obłowić, zamienić to w pengę Chodzisz po cienkim lodzie, zaraz wpadniesz w przerębel [Refren: Borixon] Jak dobre jaranie to fify, tylko same szczyty Nigdy więcej sziszy, z bonga dym kipi Jak czysty joint to luźno, jak tytoń w nim to gówno Czasem dam dobrze w płuco, mówi się, kurwa, trudno A jak dobry haze to spoko, obudzę się na zwale Chodzą tu krawężniki, wąchają se jaranie Szumią im odbiorniki i mają z tego gówno Czasami tak już jest, mówi się, kurwa, trudno [Zwrotka 3: Żabson] Ej, ej, szumią ci odbiorniki, ej, no bo twój sprzęt to gówno, ej Nadaję to z orbity, ej, no bo zjarałem Moonrock, ej No bo zjarałem kify, ej, no i tez hasz z Afryki, ej Pchamy stuff w złote splify, ej, biały brat Wiz Khalify, ej Jaki stuff dziś palimy? Nie wpuszczaj mnie w maliny Mamy puszczać Sativy, nie chcę alternatywy Bo gwarno tu jak w ulu, my ujebani w waxie Zmniejszam se napięcie, gdy jaram izolację Nie potrzebny mi Amsterdam, mam to wszystko w chacie Nie zagadam dziś do ciebie, bo się tylko gapię Nie myśl se, że chamsko tylko niewyraźnie Najbardziej ujarany w polskim piosenkarstwie

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Żabson
  • ReTo
  • Borixon