Niepokój

Lyrics
[Intro] Ey, wo Studio Ciemna Strefa skurwysynu R do E do T do O [Refren: ReTo] Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie Teraz o tym gadamy przy blancie Rozmawiamy tutaj na poważnie Gdy mówimy o życiu, które kurwa nie jest żartem Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie Teraz o tym gadamy przy blancie Rozmawiamy tutaj na poważnie Gdy mówimy o życiu, które kurwa nie jest żartem [Zwrotka 1: ReTo] ReTo kurwa młody łepek, zaparkował pod blokiem Jeździłem na rowerze, tu gdzie teraz gnam V8 Sprawdzam co gniecie kieszeń z małolatem robiąc fotę I szczerze w niego wierzę, że też kiedyś zrobi flotę Fota poszła pod blokiem, w którym się wychowałem Pod nim stawiam gablotę, by na obiad zabrać mamę Pojadę z nią do knajpy jak najdroższej Nie szpanować, a pokazać, że jest dobrze Bo nieraz przez hajs musiała czuć niepokój, czuć niepokój Zadbam, by ten skurwiel dał jej w końcu spokój Mama, podniosę na barki to, czego nie uniósł ojciec Będę działał, zamiast marzyć, wiem, że ci to udowodnię [Zwrotka 2: Czerwin TWM] Za małolata życie było beztroskie Każdy chciał być dorosły Nie zdając sobie sprawy w ogóle Że wiąże się to z obowiązkiem Że nie wszystko jest proste Co to jest niepokój i nerwobóle I jebany niepokój czuję Przez to kuruję się skunem W chuj nerwy popsute Mimo to kieruję się rozumem Niedawno mówił mi kumpel i teraz go zacytuję: Pamiętaj, byku, że tylko spokój nas uratuje tu Czuję niepokój, gdy się tylko coś kroi Czuję niepokój zazwyczaj obok patroli Mamy niepokój w szoku, tu się od nich roi Mają cię na oku najpierw, a potem na dłoni [Refren: ReTo] Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie Teraz o tym gadamy przy blancie Rozmawiamy tutaj na poważnie Gdy mówimy o życiu, które kurwa nie jest żartem Jak mi braciak puszczał rapy, to nie wiedział gdzie to zajdzie Teraz o tym gadamy przy blancie Rozmawiamy tutaj na poważnie Gdy mówimy o życiu, które kurwa nie jest żartem [Zwrotka 3: Bonus RPK] To że na bani klasycznie, dojeżdża mnie to psychicznie Czuję niepokój, blisko wyroku, dźwięk telefonu nie milknie Wokoło sprawy do ogarnięcia, wciąż nie narzekam, na brak zajęcia Ile się dzieje, nie masz pojęcia, nic proste nie jest, gdy się rozpędza Życie napędza losu wiraże, ukształtowało mnie wiele zdarzeń Coś mi to dało, równie zabrało Jestem jak każdy, ciągle mi mało Czasami ręce się zapętlają, gubię się w tym Kiedyś inaczej to wyglądało, nie byłem aż tak wjebany w młyn "Co z tobą tato?" - pyta mnie syn Serce mnie boli, bo chcę być z nim Ale co zrobić, muszę zarobić na gorsze dni Dymi w bani myśl o tym, że nic nie jest proste A niepokój rośnie bardziej, gdy życie dorosłe Co dzień się borykam tu z niejednym dylematem I czuję niepokój, ziomuś, nawet jako raper Choć niektórzy twierdzą, że mam życie idealne To tak naprawdę chuja wiedzą, mówiąc dosadnie, o [Bridge: Bonus RPK] Mówiąc dosadnie, Bonus RPK, pisząc dokładnie Czerwin TWM, ey Czuję niepokój ReTo, ReTo, 2019 [Outro: ReTo] My jesteśmy z różnych bajek chłopaku Przez co twoja chora bajka się sypie Słuchacz chciałby kurwa uczyć nas rapu Wiele łączy scenę, dzieląc publikę My jesteśmy z różnych bajek chłopaku Przez co twoja chora bajka się sypie Słuchacz chciałby kurwa uczyć nas rapu Wiele łączy scenę, dzieląc publikę
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Czerwin TWM
- Bonus RPK
- ReTo