Błędne koło

Album cover art for "Błędne koło" by Bonus RPK & Arczi Szajka

Bonus RPK & Arczi Szajka - Rap, Polski Rap

Błędne koło

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Bonus RPK] Siedział w domu, pusty w ryj, myślał jak przytulić siano Głód przyciskał go do ściany, to coś jak przy bani klamot Z jednej strony kusi diabeł, z drugiej anioł szepta Bo to chuj, a nie recepta, tylko droga wprost do piekła Jednak on, wybrał, wiedział, co zrobić z tym fantem Dostał wagę, skreślił amfę, poszedł w handel, słuchaj dalej Najpierw był przeciwny temu, by samemu walić szczury Później złamał tą blokadę i nakurwiał w obie dziury Polski narkotyk wyprał mu głowę, cały zarobek wjebał w kichawę I choć klientów miał całkiem sporo, to nie miał czego opchnąć im nawet Zaczął unikać swego zwierzchnika, któremu wisiał hajsy niemałe Chłodna ulica takich nalicza i mocno bije, gdy przegną pałę W końcu złapali, to dostał karę, przywitał szpital, pierdoli procent Za każdy miesiąc kolejny klocek, przy tym ostrzegli, że będzie gorzej Przemyślał sobie, szarpnął chwilówkę, jedną i drugą Tu się rozliczył, lecz się przeliczył, z deszczu pod rynnę, poddał się długom Zostało trochę kwitu z kredytu, chciał się rozerwać w ramionach ścierwa Akurat wjechał materiał z pieca, więc go przyjebał, soczysta krecha Feta, feta, feta stworzyła narkusa Kiedy fety nie ma, to mu dzwoni w uszach I rusza na połów zdesperowany, szuka ofiary, chce zrobić dychę Wciągnął do bramy starszą kobitę, za parę złotych zrobił jej krzywdę Przez ten incydent zjechał na puchę, trafił na grupę z ludźmi honoru Pękła mu czaszka jak szklana flaszka, z takim zarzutem jazda do spodu [Refren] Błędne koło To jest błędne koło Błędne koło To jest błędne koło [Zwrotka 2: Arczi Szajka] Łatwo się w życiu zapętlić jak bohater tej opowieści Wierz mi, nie tylko [?] cię skreślić jak szóstkę w totka da sznur na gałęzi Kiedyś na pokaz tu jeździł, ile pieniędzy to nie ma dał poznać Miał przygodę jak w Lego, hajs cały w klockach, to biała kostka Brylować lubiał Armani, Lacoste'a, widać z daleka było tą postać Dobrze wyglądał, obite w mięśnie, u nas na mieście łatwo to dostać Lecz dopiero wyszedł z nałogu, z deszczu pod rynnę wpadł tutaj ziomuś Bo bez tej mocy niepewnej trochu, więc jak już się domyślasz - wrócił do prochów Sterydy, wóda i koks, kolejna niespana noc To coś jak autyzm, coś jak dwa światy, rodzina odchodzi na drugi tor Rozkminiasz teraz, taki jest ciąg Że kręci się wkoło, choć w miejscu non-stop Słuchaj co dalej, szukał pomocy, dał mu ziom numer do dobrej psychiatra Znowu otworzył puszkę pandory, samotne wieczory, wódka do gardła Wtedy depresja dopada, znikąd niczym zawał Poznałeś te stany choć raz, to wiesz, o czym gadam Dostał receptę na klona i xanax, ta historia będzie bez happy end'u Bo gdy za dużka dawka jest brana, też witamina cię wydupcy z okrętu Słyszał już głosy, nie poznawał ludzi, psychiczny wrak jakby demon opętał Więc napisał list i zacisła się pętla [Refren] Błędne koło To jest błędne koło Błędne koło To jest błędne koło

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Bonus RPK
  • Arczi Szajka