UBER

Album cover art for "UBER" by BonSoul

BonSoul - Rap, Polski Rap

UBER

0 Plays

Duration: 3:36

View ArtistView Album

Lyrics

[Intro] We can share our love together, forever you and me We can share our love together, forever you and me [Refren] Znowu o coś jest dym, znowu kogoś, gdzieś, z kimś Ja pierdolę, niech podjeżdża mój (Uber) Bo co złe to nie ja, i co złe to nie ty Ale właśnie potrzebuję mnie kumpel Nie rozpędzę się tak, nie podjeżdża the fuck Gdzie do chuja mój (Uber) Kocham cię tak jak nikt, kochasz mnie jak ja pić Więc odblokuj mój numer [Zwrotka 1] Bumelant, ciężki mam futerał Wypadam z Ubera jak bumеrang Bywa, że lubimy tracić czas w burdelach Gdzie się czasеm dzieje magia, abrakadabra Jestem mordziu nieśmiertelny, być dorosły? Weź się jebnij Z pierwszej ręki prawda sprawia, że się cierpi Burak pijak, śmieć bezczelny, Krystian wkurwia się więc niezbyt By chciał puszczać je w te będy, bo ci u nas pęknie wentyl Taka z ciebie luźna Baśka, nie mój biznes, ale pewnie dumna matka Jak jej lata córka w majtkach jak bumerang Jadą kurwy i materiał nasz w Uberach A my pusto mamy kurwa mać w portfelach Mój kolega giba, tęsknię jak cholera Los chce ze mną grać w pokera Patrzą na mnie i się śmieją jak umieram Sami zakręceni tu jak karuzela Kumple dzwonią a ja często nie odbieram Spierdoliłem i straciłem przyjaciela A ty morda żałuj, że cię przy nas nie ma W sumie nie ja, to zjebałeś ty jak cienias [Refren] Znowu o coś jest dym, znowu kogoś, gdzieś z kimś Ja pierdolę, niech podjeżdża mój (Uber) Bo co złe to nie ja, i co złe to nie ty Ale właśnie potrzebuję mnie kumpel Nie rozpędzę się tak, nie podjeżdża the fuck Gdzie do chuja mój (Uber) Kocham cię tak jak nikt, kochasz mnie jak ja pić Więc odblokuj mój numer [Zwrotka 2] Stawiam kołnierz przed wejściem na dyskotekę Kurwy mówią bzdury, ja się staram dobrym być człowiekiem Lubię odpierdolić i polecieć Gnoje dziwią się, że mam w pacynie całą bibliotekę Bagno dziś konkretne Napierdalam się, bo jak odpuszczę to mi wyrwą serce Pozdrów koleżankę i koleżkę Dla nich jestem pojebańcem i odmiencem Dla mnie luz, przywykłem w sumie Raperzy kłaniają się w pas, gdy idę klubem Raperzy, a ja proszę, was niezbyt się lubię Wymieniać uprzejmościami, kiedy tak niezbyt cię lubię Wszystko dzieje się za szybko Dziś kochają nas, a jutro się nas wyprą - hip-hop Bo ktoś inny wszedł na ich top Przykro, ale kurwa wiesz idzie przywyknąć [Refren] Znowu o coś jest dym, znowu kogoś, gdzieś z kimś Ja pierdolę, niech podjeżdża mój (Uber) Bo co złe to nie ja, i co złe to nie ty Ale właśnie potrzebuję mnie kumpel Nie rozpędzę się tak, nie podjeżdża the fuck Gdzie do chuja mój (Uber) Kocham cię tak jak nikt, kochasz mnie jak ja pić Więc odblokuj mój numer

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Bonson