6.Trójkąt

Lyrics
[Zwrotka 1] Bit,kartka,długopis,to dzisiaj mój trójząb W rymach znów tłusto,spójrz jak rzucam trójką Bermudzki trójkąt,wszyscy znikają W nieznanych okolicznościach witają Cię błyski,za pyski znów łapie I wszystkich w zawiści,zabije krew kapie Nie łapiesz,to trudno,dalej wersy kładę Dzisiaj ramionami tworzę podstawę I wiem,że pociągne do końca,pociągiem do słońca Pod ciągiem gorąca,wciąż marzy się forsa Wciąż marze się w zwrotkach i karze mnie od lat Jebana karma,bo ciągle jest głodna Lepiej uważaj na słowa Ja dawno nie zważam,mogę Cię ukrzyżować Jak wejdziesz w krzyżowy ogień i głowa Będzie prosić o wszystko od nowa Kręce na was baty,ale dzisiaj tylko real talk Nie interesują mnie szmaty,ale hip hop moją dziwką Kto jeszcze pójdzie za tym,nie licz w tych trackach na puente Wypięła się na mnie,dlatego w nią wejde Na forum mnie zjedzą,znów się pruje jakiś kutas? Bo robię coś więcej niż on i co boli dupa? Myślisz,że się przejmę,nawet się nie skupiam Jestem no namem,ale się nie wzruszam...Kurwaa [Zwrotka 2] Nie mam czasu na refren,nie mam czasu na puente Zostawię rap,tylko zrobię tą epkę Zrobię platynę i będzie nieźle Potem spotkamy się po koncercie Zrobimy zdjęcie,Ty powiesz,że najs jest Ja udam przejęcie i powiem,że fajnie Zbijemy pione,wróce na kwadrat Tak najebany jak nikt tu od dawna Do diabła unoszę dziś ręce i wierze W siebie tu tylko,nic więcej,bo serce Nie podpowiada jak trzeba,a z nieba Nic mi tu nie spadło jeszcze Jak dotąd,więc dokąd wciąż idę Bo miała być Bragga,a znowu się zwierzam Chyba potrzebuje i czuje tylko,że nic nie czuje Czyli nic nowego jak mniemam Jak nie mam to nie mam,a jak mam To lecę jak ćma do światła Nie patrzę na cenę,aż padnę na ziemie I stwierdze,że znowu jestem tylko swoim cieniem Znalazłeś przekaz?To kwestia podejścia Ja znajdę go nawet na butli Danielsa Chciałem siać przestrach a leżę na deskach Nie słyszałem gongu,słyszę bicie serca tylko znów
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Blitz