Skit 8 (Lata)

Lyrics
Czuł, że nie zostaje mu nic innego niż odpuścić Przerwać to błędne koło, zakończyć tę niekończącą się szarpaninę Spróbować skupić się na tym, co jest w każdym momencie Nawet zachowując ironiczny dystans wobec wszystkich tych Pseudoduchowych metod na odnalezienie spokoju Gdzieś w głębi siebie, na samym dnie czuł, że Przeszłość i przyszłość są co najmniej tak samo ważne Jak teraz i tu, o ile nie ważniejsze Jednak nie miał ani jednej ani drugiej, więc co mu zostało? Dokonane wybory są nieodwracalne Musi pozwolić temu płynąć, nie wyprzedzać Nie wracać, towarzyszyć, a z tеgo dobrego towarzystwa Może wyniknie w końcu jakiеś ukojenie Innej drogi nie ma, bo wszystko inne jest na siłę Jest wymęczone, jest zrobione na żądanie Wiedział o tym tyle razy, tyle razy praktykował, to Tyle razy to porzucił, z czego to wynika? Czemu kiedy był w jakimś miejscu, to nigdy nie był w nim w pełni? Dlaczego nie znalazł żadnej rzeczy, w której czułby się całkowicie sobą? Dzięki temu powtarzającemu się doświadczeniu Choć to złe słowo, powinien raczej pomyśleć, przeklinając to doświadczenie Nie potrafił już niczego zrobić na serio Bo wiedział, że za chwilę to się rozpłynie Straci realność, zapadnie się w niepamięć
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Bisz