Północe

Album cover art for "Północe" by Bisz

Bisz - Rap, Po Polsku

Północe

0 Plays

Duration: 3:19

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Tekst piosenki "Północe"] [Zwrotka 1] Wielki niepokój w malutkim pokoju, miarowo wybija północ Po klawiaturze przebiegają palce, nerwowo szukając słów co Przywrócą minione lata, odnajdą ścieżki pamięci Szafa, komputer, kanapa - pomiędzy krzesło wiruje jak derwisz Sampluje przeszłość, składa na nowo, bierze detale pod lupę Zanim upłynie ostatnia godzina, uważnie montuje szalupę Wycina, dokleja, splata - czas uchylony chce odtworzyć Jak wszystko to jakoś ułoży, to wszystko się jakoś ułoży - prawda? Palce pajęcze odnóża, myśli zarzucane sieci Wszystko co mogło by być, próbuje dziś wyłowić, wskrzesić Niewydarzone historie, czy zdąży nim złapie świt go? Próbował tysiące razy... na marne, utkwiony w czasie jak w limbo [Refren: Bisz & Monika Fortuniak] Nawet jeśli możesz mieć wszystko to co chcesz Wystarczy jeden moment by prysło Jeśli ciągle wierzysz we mnie proszę dotknij mnie Mija czas a ja boję się... Nawet jeśli możesz mieć wszystko to co chcesz Wystarczy jeden moment by prysło Jeśli ciągle wierzysz we mnie proszę dotknij mnie Mija czas a ja boję się zniknąć [Zwrotka 2] Północ, ulica, świateł pomarańcz wyliczał czas jak metronom Nie wiedział co robić i stanął... on i czas, a życie się rwało (za tobą) Głośny przejazd zamiatarki z otępienia wyrwał go gdzieś po godzinie Brakło mu tchu, świat się usuwał spod nóg, czas go zatapiał (w bursztynie) Ciężko chyliły się nad nim bloki z oknami czarnymi jak dziury W przesmykach pomiędzy dachami, pierwszy raz kosmos zdał mu się obłędem natury W spadającej gwieździe, bynajmniej, nie zobaczył łzy jak Norwid w swych wersach A jednak pomyślał życzenie... i wybuchnął śmiechem jak wszechświat W końcu dotarł do swej klatki, kroki mnożyły się z echem A spirala schodów na górę nie mogła się skończyć tak jakby malował ją Escher Rozbitek nocy trzymał się poręczy, w uszach szumiało nieznośnie Jak wszystko to jakoś odkręci, to wszystko znowu będzie proste - prawda? Świadomość dociera do nas po czasie, z daleka jak światło gwiazd A wcześniej błądzimy ku niej próbując zrozumieć to, co jest jasne od dawna Zapalił lampkę, włączył bit w pętli, rap popłynął pod prąd, czas jak Na rzece wir w miejscu nim kręcił, za oknem świat się rozpłynął jak timelapse

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Bisz