Mówię o twej karierze (Bedoes diss)

Lyrics
[Zwrotka 1] Twój gang w rapie to generator beki To przez kolegów w rurki miałeś z płyty przecieki Wątpię czy macie puszki, kartony, butelki Bardziej pasują ciuszki, tampony, radlerki Wolałem treny, tam chociaż byłeś śmieszny Ale z tego wpierdolu nie wyciągnąłeś lekcji Pisałem do Beteo minęły dwa miesiące Mieliśmy się ustawić jak we Wro grałeś koncert Graliście gościu we dwójkę Więc po co mnie zapraszasz w Sosnowcu na bójkę? Wśród małolatek jak filtr psa na snapie Jesteś bedopies w rapie, na solo wystawisz blachę Bedo poznał strach, wyszliście ze Starkiem jak Nocna Straż Jesteś sztywnym ziomem, solówa zamiast beefu A w Białym przed Dixonem spierdalałeś w bagażniku [Refren x2] Teraz w wywiadach będziesz zamykał mordę Dzięki za łaka, pozdro Wini SB Maffija powoli ma mały problem Jak tu ludzi przeciągnąć na stronę świni [Zwrotka 2] Twój kochany label w beefie wyśle ci propsy A patrzcie idzie frajer, nawijasz tam z autopsji To jest marketing, który stracił swój umiar By wpychać ludziom gówno owinięte w auto-tune'a Te nawijki o składzie są monotematyczne Twoje numery różnią się tylko wtyczką przy miksie W tych nawijkach o składzie jedno się zgadza chwila Blisko ci do jedenastki jak masz łatkę pedofila Gdybyśmy wpadli na free, powiesiłbym cie wiesz to Pętle pożyczę od Kubiego, zajebał ich ze sto Połowa twoich fanów nie wie co to punche'liny Będą w komentach bronić, że jesteś muzykalny Nagrywa rapsy pedalskie, nic nie mów 16-nastki dla 14-nastek i 14-nastki w hotelu I martwi to wielu jak gangi przychlastów Twój diss wychodził dłużej niż ty z gimnazjum [Refren x4] Teraz w wywiadach będziesz zamykał mordę Dzięki za łaka, pozdro Wini SB Maffija powoli ma mały problem Jak tu ludzi przeciągnąć na stronę świni [Zwrotka 3] Pisała do mnie laska, miecha temu na Insta Okazało się Bedi, że chyba lubisz freestyle Mam screeny jak pisałeś, bekę miałem w cholerę Podnieca cię gdy wrzuca moją walkę z Boberem? No to why not freestyle Skoro działam na ciebie jak afrodyzjak Robisz chujnie, a nie lepsze siksy Schudłeś? Dalej od fanek większe cycki 19-latek wykręca fajne liczby Ktoś tu może się nabrać, że jest autentyczny Jedno jest pewne, twój swag jest gówno prawdą Migosi, Post Malone, oni nie mieszkają z matką Nigdy nie byłem na studiach filozoficznych Mylisz mnie z Quebo, to błąd logiczny Studiowałem chorwacki i powiem ci coś szczerze Sve ima svoj početak i kraj kurwa frajerze (mówię o twej karierze) [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Filipek