Puszczam dym

Lyrics
[Zwrotka 1: Rafi] Już nadeszła ta chwila, nadeszła ta godzina Kiedy wszyscy ludzie widzą we mnie tylko skurwysyna Gdy rękami szukam po kieszeniach mojego szkła Pytam kto ma towar? Czarny ma, dobra Wszyscy zniecierpliwieni już wyciąga Ganje z kieszeni My pragniemy zieleni, lufka w słońcu się mieni Z palety barw życia wychodzi szarość codzienności Po pierwszym machu znikają wszelkie oznaki złości [Refren: Czarny i Rafi] x2 Puszczam dym, odlatuje razem z nim wysoko Ciężka powieka opada na moje oko Pytasz, czy to czuję, ja odpowiadam tobie tak Ale sprawdź to sam i nie pytaj mnie się jak [Zwrotka 2: Rafi] Dobrze znane uczucie, znany smak, znany zapach Tego miejsca gdzie teraz jestem nie znajdziesz na mapach Musiałbyś długo szukać a i tak byś nie znalazł To jest tylko w mojej wyobraźni, ale zaraz zaraz My tu gadu gadu a Jumanji na nas czeka Stworzone przez boga wykorzystane przez człowieka Więc nadszedł już czas by nabić kolejny raz Nabijają twoje ręce chociaż rozum mówi "pass" Nogi ciężkie jak głaz oczy mętne, a głowa To że jestem najarany już słychać po moich słowach Teraz będzie wielki odjazd, więc zapnij koleś pasy Bo podąża w naszą stronę najarany skurwiel, Wasyl Chwyta lufkę w dłoń, przykłada ją do ust Kiwa z uznaniem głową, widać że ma dobry gust Zaraz zacznie tańczyć, taniec z [?] Od razu po nim widać, że towar jest pierwszej klasy Nasz klatka pełna ludzi, choć palą tylko niektórzy Uchylone drzwi wejściowe, widać jak Mary się chmurzy Stężenie Jumanji jest tutaj tak potworne Że nawet psy odzyskują swoją dawną formę [Refren: Czarny i Rafi] x2 Puszczam dym, odlatuje razem z nim wysoko Ciężka powieka opada na moje oko Pytasz, czy to czuję, ja odpowiadam tobie tak Ale sprawdź to sam i nie pytaj mnie się jak [Zwrotka 3: Rafi] W całym pomieszczeniu popielata atmosfera Bicie serca się wzmaga, dudnienie jak cholera Obok skrzynki [?] za picie piwa się zabiera Obok stoi niedopite, ona nowe już otwiera A ja siedzę sobie w rogu i patrzę na to kino Jedni grają sobie w karty, inni grają w domino Z zadowoloną miną chwytam w dłoń nabite szkło Z pełną świadomością nie przejmuję się tą grą Bo cały czas puszczam dym, przejmuję się tylko tym Odlatuję razem z nim, Mary Jane tu wiedzie prym Już mnie gówno obchodzi co się dzieje dokoła Słyszę głos, a to Mary znowu mnie do siebie woła Teraz ja, bo każdy już wziął sobie po machu Kometa, nic już nie ma, więc nabijaj lufę brachu No co ty, dopiero trzeci wór idzie w obroty Facet wierz mi, będzie jeszcze czwarty po tym Owszem, będą loty trzmiela ale właśnie o to chodzi Mógłbym puszczać dym wszędzie, w samolocie i na łodzi Na dachu i w piwnicy, na rowerze w samochodzie I w chacie, na ulicy i w klatce jak co dzień Trzeba czerpać z życia póki jesteśmy młodzi W jednych wzbudzam odrazę a u innych wzbudzam podziw Tych pierwszych mam w dupie, jeśli to w ich dumę godzi Widzę ich spojrzenia, lecz gówno mnie to obchodzi Bo i tak [Refren: Rafi] Puszczam dym, odlatuje razem z nim wysoko Ciężka powieka opada na moje oko Pytasz, czy to czuję, ja odpowiadam tobie tak Ale sprawdź to sam i nie pytaj mnie się jak Puszczam dym, odlatuje razem z nim wysoko Ciężka powieka opada na moje oko
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Rafi
- Czarny PDG