Gandzią nabita głowa

Album cover art for "Gandzią nabita głowa" by Beat Squad (POL) & Bubel

Beat Squad (POL) & Bubel - Rap

Gandzią nabita głowa

0 Plays

Duration: 4:17

View Album

Lyrics

Language:

[Skrecze: DJ Show] [Zwrotka 1: Rafi] Siadam na fotelu, chwytam długopis do ręki Z magnetofonu płynął jakieś dobre dźwięki Rymy, napływają rzędami, do głowy Po trzecim machu jestem coraz bardziej laidback'owy Innymi słowy, chciałbym zacząć tą legendę O tym czemu jestem z Marry Jane i jeszcze długo będę A błędem, by było mówić, że jestem idiotą Bo twierdzę, że marihuana zielona jak złoto Kiedy nie paliłem, to bardzo dużo piłem Każdy mi mówił wtedy, że się bardzo zmieniłem Ta ganja wyprowadziła mnie prawie z nałogu Za to dziękuję jej i dziękuję Panu Bogu Za to, że ją stworzył, dawnego ducha (?) Dawne dzieci kwiaty, tylko kwiaty i baty A hasła: wolność i pokój przetrwały Bo teraz my na zieloną drogę wkraczamy [Refren: Rafi] Dziwisz się czym nabita moja głowa? Poprzez serce zielone, zielone moje słowa Gdybym żył od nowa, to też bym rapował I też ganją nabita byłaby moja głowa A ty dziwisz się czym nabita moja głowa? Poprzez serce zielone, zielone moje słowa Gdybym żył od nowa, to też bym rapował I też ganją nabita byłaby moja głowa [Zwrotka 2: Koni] Głowa nabita, na bitach lecę jak satelita Po orbitach, to Merry niesie mnie wysoko i tak Robimy hita, aż unosi się w jelitach Choć, pod nogami 3oda o nazwie Rzeczpospolita To ta ekipa, co lubi przypalić skręta Raz posmakujesz i trudno się opamiętać Wiedzą chłopaki i wiedzą to dziewczęta Że to na nas przynęta, więc zapamiętaj [Zwrotka 3: Bubel] To jest moja achillesowa pięta Widzę skręta i o bożym świecie zapominam Już tak mam, czuję skuna, cieknie ślina To działa na mnie jak na hieny padlina To wciąż ten sam klimat, chociaż inne czasy Dziś dnia nie zaczynam od joia w drodze do pracy Lecz zaraz po niej, już w mojej dłoni płonie I za nim będzie koniec myślę o jego klonie [Zwrotka 4: Koni] Nie od dziś to palę i będę to robił dalej To ma tysiące zalet i to bez żadnego ale Tu podaj ognia, podpalę to jak racę Nam nie trzeba więcej kasy, tylko więcej THC [Zwrotka 5: Bubel] Proszę, ogień, na zdrowie, zapal sobie Ty tak jak ja, co dzień jesteś na głodzie Więc łatwo dociec, że gdybym żył od nowa To też ganją nabita byłaby moja głowa [Refren: Rafi] Dziwisz się czym nabita moja głowa? Poprzez serce zielone, zielone moje słowa Gdybym żył od nowa, to też bym rapował I też ganją nabita byłaby moja głowa A ty dziwisz się czym nabita moja głowa? Poprzez serce zielone, zielone moje słowa Gdybym żył od nowa, to też bym rapował I też ganją nabita byłaby moja głowa [Zwrotka 3: Rafi] Tak więc dziwisz się czy wstydzisz się? Że Rafi ma za motto ganję, a ty nie Chociaż kiedy tego słuchasz to cannabis Twoim panem Więc musisz mieć chociaż trochę w głowie poukładane Ale panem moim ganja jest już, od wielu lat Poznałem arkana jej władzy i tam Cię wprowadzę Pochopnie dokonywać wyboru ja nie radzę Chcesz? To teraz Cię wysadzę Musisz sam zdecydować, czy grasz w zielone Czy grasz w czarno-białe, jakim jest życie całe Z małymi wyjątkami, kiedy słońce na niebie Extra panienka wypięta tyłem do Ciebie Joint w jednej ręce, piwo w drugiej ręce Bikini zdjęte, nie odmówisz panience Nic więcej kochani, nic więcej nie trzeba Żeby stworzyć z kawałka ziemi, kawałek nieba [Refren: Rafi] Dziwisz się czym nabita moja głowa? Poprzez serce zielone, zielone moje słowa Gdybym żył od nowa, to też bym rapował I też ganją nabita byłaby moja głowa A ty dziwisz się czym nabita moja głowa? Poprzez serce zielone, zielone moje słowa Gdybym żył od nowa, to też bym rapował I też ganją nabita byłaby moja głowa

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Rafi
  • Koni PDG
  • Bubel