1997ton$$

Lyrics
[Zwrotka 1] Sprzedałem płytę, miałem kupić se Nintendo Switch Wykonałem switch i kupiłem sobie beat Wolę inwestować hajs Chociaż miałem kupić nowy fit Poczeka sobie Tommy, poczeka i Louis Jeszcze mi nie odjebało Chyba to legit brzmi Koledzy wiedzą, że Byłem, jestem i będę git Będę kminić wiecznie Nie umiem bez tego żyć Chcieli założyć kaganiec Zapomnieli, że spuścili smycz Zawsze byłem underdog tylko syf ulic To na salon nie wejdzie, są zamknięte drzwi Nie będzie o Tobie głośno, kiedy jesteś real Że przesuniesz w bicie werbel, nie znaczy, że kumasz co to drill (Bitch) Suko peace jak napis, a w tym rządzie większe pato, niż u Magicala stream Ale na nich szkoda bitu, więc zamykam szybko treat Bo i tak świnie upadną, to pojawi się ten nowy team [Bridge] Dolewaj, dolewaj, dolewaj, dolewaj mi (more) Suszy się, widzisz jak pali się, pali się, pali się, pali ten shit (huh) Suko nie kumasz to wyjaśnię Myślą, że gaśnie już Bartek, a Bartek dopiero dorzuca rozpałkę [Zwrotka 3] Wchodzę w scene jak na bojo, Pavel Nedvěd w Juve Typie mam stilo, że te CD kupił byś za stówę Ja wiem co mówię, ale lacha na taki moneymove Polska, nie USA, Vega nie Hollywood Rzut to jak Bobby, muszę tylko za trzy zdobyć To, że zbijam sobie gońce, nie znaczy, że nie mam gonić w grze Debiut za debiutem, copypaste, klona klony Wyjebane w to mam, bo wiem komu nie podawać dłoni Masz tu 1 9 9 7 ton, ale na swoim Co ma spływać, no to do was, a nie typie kurwa do nich Flota dzieli ludzi, ja dzielę flotę tylko dla swoich Bo jeśli umiesz dzielić, to będziesz więcej mnożyć [Outro] To nie jest hymn wrogów, tym bardziej ulicy miast To nie kolejna śpiewka, by usłyszeć setki braw 1 to jest z podium, 99 – ilość szans, 7 to na szczęście, żeby ważyć kiedyś hajs To nie jest hymn wrogów, tym bardziej ulicy miast To nie kolejna śpiewka, by usłyszeć setki braw 1 to jest z podium, 99 – ilość szans, 7 to na szczęście, żeby ważyć kiedyś hajs To nie jest hymn wrogów, tym bardziej ulicy miast To nie kolejna śpiewka, by usłyszeć setki braw 1 to jest z podium, 99 – ilość szans, 7 to na szczęście, żeby ważyć kiedyś hajs
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Barto Katt