Gres, Snatch, DJ Bartech - Dym

Antologia Polskiego Rapu & Gres & Snatch & DJ Bartech - Non-Music, Rap
Gres, Snatch, DJ Bartech - Dym
0 Plays
Lyrics
Znalazłem w dymie dom, dlatego dymię wciąż. Mój pokój jest pełen pokus, gdy nie widzę rąk. Uciekam stąd! Mam drugie życie na boku. Uciekam, bo... zresztą, daj już spokój. Zrobiłem dobra minę z szarym dymem na ustach, siedzę w swoim kinie, na szarym filmie do jutra. Noc poszła sobie, a ja mam świt na głowie. Co mu powiem? "Synu, nie masz mamy, bowiem zabiłeś ją i to na dymu oczach!" Paradoksalnie teraz to mu się śni po nocach, stare przeźrocza, synku, ja, ten rap i polot zabijają nas, odkrywców, jak rad i polon.Konceptualny minialbum "Noc" jest jedną z najciekawszych pozycji w dorobku polskiego podziemia rapowego. O ile produkcja Snatcha w swojej winylowej ortodoksji, brzmieniu i pierwszoplanowej chęci oddawania nastroju dźwiękiem jest kontynuacją podejścia Noona z czasów z zespołu Grammatik, to Gres okazuje się twardym orzechem do zgryzienia. Flow jest szarpany, napastliwy i jako taki nieprzyjemny, niesie enigmatyczną, hermetyczną często treść pełną metafor niejednoznacznych, niełatwych do odszyfrowania. Noc spotyka się z dymem, a zapis przeżyć wewnętrznych z obserwacją, wszystko to na niestabilnym poetyckim gruncie. Z tym że łodzianin ma akurat pełne prawo zasłaniania się swoją licentia poetica. Nawet z dzisiejszej perspektywy okazuje się fascynujący w słuchaniu, do usytuowania gdzieś w połowie drogi między Eldo a Laikike1'em.
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Marcin Flint