Poranne łzy

Album cover art for "Poranne łzy" by Anna Maria Jopek

Anna Maria Jopek - Pop, Polska Literatura

Poranne łzy

2 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

Poranne łzy Serdeczne przyjaciółki me W kolejnej biedzie znów odwiedzić wpadły mnie Porannym łzom Próbuję opowiedzieć Jak to z nami jest Jak to jest Chcę czułych słów Twój głos jest pełen zimnych nut Daremnie czekam na czułości choćby łut Dlaczego chłód, nagły chłód Zmienił serce twe? I raz po raz wtórują mi Poranne łzy kap kap Kto życie zna pociesza mnie Pociesza mnie, że nie ja jedna pytam tak I jeszcze cień, nadziei cień Że sercе me doczeka się na swój świąteczny dziеń Wśród czułych słów Słów pełnych najcieplejszych nut Ach, nie mnie jednej się przydarzył taki cud Że zniknął chłód, nagły chłód Świąteczny nastał dzień Rozchmurzyl się poranek zły I nie powrócą już Wśród czułych słów Słów pełnych najcieplejszych nut Ach, nie mnie jednej się przydarzył taki cud Że zniknął chłód, nagły chłód Świąteczny nastał dzień Rozchmurzyl się poranek zły I nie powrócą już Poranne łzy

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Anna Maria Jopek