Kwestia miesiąca

Lyrics
[Tekst piosenki "Kwestia miesiąca] [Zwrotka 1] We wrześniu brałem ślub Z kobietą boską, z drobnym noskiem - cud Już w grudniu miałem dość Bo moja mała mi umiała fest dać w kość Pytanie, gdzie tkwił błąd? Na ceremonię godnie, modnie swą Za radą zacnych sfer Wybrałem miesiąc, który w nazwie swej miał "R" "R" [Refren] Jak to się stało, że się spaprało? Że tak wszystko szybko trafił szlag? Co się zdarzyło, że się schrzaniło? Pewnie z miesiącem tym jest coś nie tak [Zwrotka 2] We wrześniu brałem ślub Też drugi, trzeci, nawet czwarty już Chciałem być pewien, że To raczej miesiąc, nie kobiety miałem złe [Refren] Jak to się stało, że się spaprało? Że tak wszystko szybko trafił szlag? Co się zdarzyło, że się schrzaniło? Pewnie z miesiącem tym jest coś nie tak [Przejście] Fakt, "R" w pisowni jest Lecz "Ż" wymawia się [Refren] Już wiem, co się działo, że się paprało Że to wszystko tak szybko trafiał szlag Nic się nie składało, nic nie działało Bo coś ciągle z miesiącem jest nie tak [Outro] Ech, jak człowiek ma pecha To i w szczęściu mu się nie farci
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Sławomir Młynarczyk
- Tomasz Sierajewski