W przód

Album cover art for "W przód" by Zygson & Matis & Penx & Uszer zDP & Filipek & Delekta

Zygson & Matis & Penx & Uszer zDP & Filipek & Delekta - Rap, Polska

W przód

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Verse 1: Zygson] Zamknij pysk bo jak dla mnie składasz brednie Zresztą Twoja kariera w efekcie pęknie Twe ego blednie gdy konsekwentnie już Wchodzę na pętle, pytasz co z tego będzie znów Mam to w dupie gdy zalewa Cię gówien fala Nie wyciągnę Cie z tego jak Mitch Buchannon Idę w przód, nie liczę szkód - kumasz? To jedna z dróg, Ty leć na bruk czuwać [Verse 2: Delekta] Mój jeden krok w karierze wyprzedza o lata świetlne Skille pną się w górę szczebel za szczeblem A te wypociny łaków są nie warte funta kłaków Bo brak im dobrego smaku, ja to degustator rapu Delekta i Zygi brachu spod tego samego znaku To Kraków, gotowi do przeprowadzenia ataku na scenę Idę przed siebie jakbym miał na oczach klapki Biorę garściami zanim sobie życie z nas zadrwi [Verse 3: Filipek] Go ahead, I gonna gonna rich baby Jak Kendrick Lamar mam kurwa ADHD Na tych koncertach taktyka jak Barcelona Schemat jest prosty - bar,cel,ona Scena jest biedna, bez punchy może utonąć Jak Steven Gerrard ja tylko dbam o pomoc Filip się skończył? To są pogłoski błagam Gram pierwszej skrzypce coś jak Ostrowski Adam [Verse 4: Uszer ZDP] Twój ryj, mój chuj, gloryhole randka w ciemno Mój styl, Twój gul, chory flow bando miernot Mam to tempo wiem to drogą krętą mendo płynę wciąż [?] prędko minę, ja to piekło sedno drugie dno Głodny walki biegnę zgarniam skalpy #Bekele Głodny kartki, biegle babram wersy sumą TGV I mam bekę nie, z typów co nie robią nic Dziwią się że chuja jest, stoją zamiast na przód iść [Verse 5: Penx] Idę w przód, mam cel to typie to teraz kończę kurwa Rozpoznaj moją mordę w grę się dobrym frontem wdupcam Zdejmę penge z ubrań ich, jak milion monet będę kpił Zjem se rap jak pójdę w przód i tak będę tył Nie kminisz, że to walka o honor to pizdo patrz Ktoś mnie wini o coś, jak Hatton się będę bił o pas Wkrótce zobaczysz, nie wyolbrzymiam to kurwa banał Po tej wódzie rosnę w oczach bo chce ich rozdupcać w barach [Verse 6: Matis] [Verse 7: Zygson] Możesz mówić mi ziomalu Pablo Escobar Bo właśnie daje Ci towar w który często gram Jebać taniochę, co to kurwa? Tesco chłam? Grają w zielone zieloni jak Pesto mam Cele i przy tym wiele mogę wybrać dróg Nie cofam słów, nie odwracam się a wróg Jeden z drugim zostają w tyle Chcieli wbić szpony lecz połamały się akryle

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Matis
  • Penx
  • Uszer zDP
  • Filipek
  • Delekta