W konwencji rap

Album cover art for "W konwencji rap" by Zipera & Peja

Zipera & Peja - Rap, Polski Rap

W konwencji rap

2 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Koras] O ludziach z ludźmi, wyłącznie dla nich Bez bredni tanich o tym, co leczy i rani O kłopotach i braku zmartwień O pragnieniach i braku marzeń O fikcji i biegu zdarzeń (Zdarzeń) O przekonaniach obok niewiadomych (Niewiadomych) O naiwniakach wśród nieświadomych O różnicach i jedności na dzielnicach (Na dzielnicach) O nudzie i rozrywkach w tych środowiskach (Środowiskach) O kompromisach podczas buntu O tym, ile chęci, ile trudu, by wyjść czysto z brudu (Z brudu) O ukojeniach i o bólu (Bólu) Do jednostek i do tłumu nawijam w konwencji rap [Przerwa / Cuty / Scratche: DJ Dobry Chłopak & DJ Decks] W konwencji rap Rap, rap, rap, rap W konwencji rap Rap, rap, rap, rap [Zwrotka 2: Fu] Mam jeszcze dużo do powiedzenia tym temacie, bracie Nieskończona ilość kredytów na karcie O mikrofonu wspólas, w nim mam poparcie na podłożu świata rapu Jeszcze wiele, puls zaznaczy kwintesencja rapu Który mknie do przodu, to kolejny moduł Rozwikłania szyfru kolejnego kodu Mięk zachodu Jeszcze więcej schodów, a satysfakcja to nagroda Spójrz na ulice Z-I-P loga Armia Boga, bo wiele w nas w konwencji rap (Rap) Rozpoznawane w całej Polsce czas grać Jeszcze raz klaszcz (Bo to dla was ten hałas) Żyję z rapem godnie, bo mi z tym wygodnie Ja wam udowodnię, chociaż moje spodnie nie są już szerokie To spłynęły potokiem w studiu krok za krokiem Na wprost nie wspak o tak wielki sak dobry krak w konwencji rap Weź to głośno, w sercu noś to Na ostro dzieciak, nie łagodnie Wiem, że teraz modnie, elegancja, Francja, tolerancja Nałożona sankcja i podatek – słuchasz rapu niezależnie ile masz latek Mi to zwisa i powiewa Chłoś polityka hip-hopu problemy miewa Masz zajawkę albo kurwa ziewasz Mówię teraz wprost znów, nie lekceważ tych słów Bo w tym tkwi szkopuł, dobra spokój, daję spokój [Zwrotka 3: Pono] Ruszył jak ponad przeszkodę, ponad kłodę pod nogę z Bogiem Poprzez drogę, co sam sobie zdobię słowem, bo to mogę W dobie wolności słowa prosto do was o nas samych Gramy to, co sami znamy, z tym się utożsamiamy Gramy, zamysł utrzymany w rap konwencji Bez tendencji do pretensji, bo to nie narzędzie zemsty To chęci, by poświęcić coś dla idei To radocha tak jak klei ci się Zocha (Rap) Ja to po prostu kocham To mój świat, tym się jaram, tym się składać staram W ramach zmagać z trudem nowych zadań Rap wymaga działań (Działań) Serce wkładam w każdy zamiar, w każdy projekt Przez szacunek dla odbiorców, bo jest nim każdy człowiek Dedykowany ojcu każdy wers ku pamięci, dobry gest By poświęcić to, bo to za wszystko dzięki (Rap gra) Rap to moc, która noc w dzień zmieniła To jest siła, która Polskę zjednoczyła Dzisiaj wszyscy razem (Razem), ramię w ramię W domu w polu w bramie w holu Żyją w rytm dobrego tonu, masz możliwość, to komponuj Rap z głową honorową, (zawsze) pozostań sobą Z rymem, nie wiąż konfliktu, rap ma rangę reliktu Bez uprzedzeń, wiedzę szerzę, szczerze mówię to, w co wierzę Wierzę w siebie, wierzę w rap, wiary nikt mi nam odbierze W tym nie ma kocobałów, to treść naszych ideałów To jest to, co gramy razem, to polski rap z przekazem [Przerwa / Cuty / Scratche: DJ Dobry Chłopak & DJ Decks] W konwencji rap W konwencji rap [Zwrotka 4: Peja] Nie ulegać presji, nadal tworzyć w rap konwencji W czasie kiedy kraj w recesji, gdzie panuje podły nastrój To temat dla rapera, trzeba gadać, pieprzyć zastój Zgarnąć gażę, grać dalej, w trzy dni mam półroczną pensję Jaką zarobi mój ziomal – oni mają życie ciężkie Peja komentuje nędzę, z biedy tej wychodzę pięknie Z biedy Peja się wywodzi, na legalu się odrodził A zawistnym tak to szkodzi, że próbuję z błotem zmieszać Atak najlepszą obroną – w konwencji rap komentarz Ja nie potrafię przestać, R-A-P rymów nad metraż Chociaż w małej klitce mieszkam, tak jak cała reszta To do walki o byt staję jak każdy koleżka I besztam tych wszystkich, którzy po to ten rap robią Nastawionych na opcję, ile z muzy tej zarobią Bez szacunku w tym, co robią, bez wiedzy o hip-hopie Każdy zespół ma od lat półki pełne dyskografii W konwencji rap się zmartwił Rychu, który w hip-hop wierzył Polska – dziwny kraj, czas przemówić do młodzieży Idź za głosem serca, pierdol presję rówieśniczą Ćwicz to, co chcesz, nawet gdy kumple nie ćwiczą Potem hajsu będą szukać, a ty hajsy non stop licząc Będziesz świadomy sukcesu wiedząc, na czym on polega Nic z nieba nie spada – albo praca, albo gleba W konwencji rap Peja wie, o co biega [Outro / Cuty / Scratche: DJ Dobry Chłopak & DJ Decks] W ko- W konwencji rap Rap, rap, rap, rap Rap, rap, rap, rap W konwencji rap Rap, rap, rap, rap Rap, rap, rap!

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Peja
  • Fu
  • PONO
  • Koras