Vabank

Album cover art for "Vabank" by Zipera

Zipera - Rap, Polska

Vabank

0 Plays

Duration: 3:09

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Vabank Z-I-P, Zipera, ta Vabank, ej, ej, właśnie tak, właśnie tak Ta, Z-I-P, Z-I-P [Refren] To historia, która zdarza się często Weż to, bierz to, wpuść to w miasto Ciśnienie wzrasta, gdy w kiermanie gęsto Weż to, bierz to, wpuść to w miasto Vabank, bank, zawsze skromność, nie bogactwo Weż to, bierz to, wpuść to w miasto To historia, która zdarza się często Weż to, bierz to, wpuść to w miasto [Zwrotka 1: Pono] Bez metafor, Zip rym w zamian za to Osadzone w realiach liczy się dziś trzymaj fason Jest boga-to, każdy ma swoje pięć minut Będzie sy-to, ja obieram dziś azymut Więc niech gra orkiestra, bo kamień spadł mi z serca Dzisiaj dobry jest dzień (dzień), bo wpadło mi coś ekstra Teraz wiem, że w końcu mogę przestać się przejmować Życie ma sens, gdy nie muszę se żałować Każdy kęs konsumować, będę powoli kontynuował przy Tym rytm tak, żeby zaspokoić te potrzeby Żeby nie dopadł nas niebyt, żeby więcej was zachęcić To wszystko, żeby dzień święty święcić Dlatego niech się kręci płyta z logiem Zipa Dzisiaj dobry jest dzień, (bo) bo jesteśmy kwita I choć rozbita zostanie cała zaraz suma, (to) Przeżyjemy, póki rap nie umarł [Refren] To historia, która zdarza się często Weż to, bierz to, wpuść to w miasto Ciśnienie wzrasta, gdy w kiermanie gęsto Weż to, bierz to, wpuść to w miasto Vabank, bank, zawsze skromność, nie bogactwo Weż to, bierz to, wpuść to w miasto To historia, która zdarza się często Weż to, bierz to, wpuść to w miasto [Zwrotka: Fu] Wpadło z nieba trochę floty do kiermany, już nie jestem skołowany Dobrze się dzieje, bo japa się śmieje Zapał nie wystygł, zarobiony człowiek Moralniak czysty jak fresh aqua Dobrze jest, gdy brzęczy sakwa, nic już się nie gmatwa Więc na relaksie idę jak na Szanze Lize Mam wizję, realizuję ochoty wszystkie, wtem [?] swoją miskę w stronę NDE Tam są niskie ceny, przeceny, dziś jestem chapy Omijam szopy z wolnej stopy Nie głupoty chwytam, mam tropy Szukam Jagiełło pilnuję kwoty Dziś mam wszystko jak awanse Gothic W sumie obył się pustak, który się topi w tłumie Słońce w końcu nie znajduje się po drugiej stronie lustra Z czasem zarzucę coś na ruszt, a wtem dochodzi coś około szósta i ten dzień Brzmi jak ostra musztra Dziś rozpowszechniam wszystkie swoje gusta Bo wiem, bo później będę pustak (Bo wiem, bo później będę pustak) [Refren] To historia, która zdarza się często Weż to, bierz to, wpuść to w miasto Ciśnienie wzrasta, gdy w kiermanie gęsto Weż to, bierz to, wpuść to w miasto Vabank, bank, zawsze skromność, nie bogactwo Weż to, bierz to, wpuść to w miasto To historia, która zdarza się często Weż to, bierz to, wpuść to w miasto

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • PONO
  • Fu