Lepsze życie

Album cover art for "Lepsze życie" by ZIP Skład

ZIP Skład - Rap, Polski Rap

Lepsze życie

2 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro: Sokół] Elo, bądź czujny cały czas, cały czas I odstaw na bok niepotrzebne leki [Przejście: Koras] Głębsze spojrzenia na to, co na lepsze zmienia To bez wątpienia doświadczenia Mam swój punkt widzenia kilka słów do podkreślenia Które mają dla mnie wielkie znaczenia wielkie znaczenia (Wielkie znaczenia) [Zwrotka 1: Sokół] Blacha na odmuł dla wszystkich zagubionych gości ZIP Skład wita was w rzeczywistości Ty weź się jeden z drugim ocknij Świat żeruje na waszej naiwności Nie to, żebym miał jakieś poczucie wyższości Każdy robi błędy, sam wiem, ale kto powtarza je Z tym już źle; Sokół Z-I-P, wychodzę z ciszy Chociaż trzymam się, wciąż z dala od afiszy Dystans się liczy, sprawdź ręką, czy lepszego możesz dosięgnąć Pamiętaj – pazerność niszczy ZIP styl mi najbliższy Wszystkie złe wydarzenia, wspomnienia Co to znaczy? Lepiej element zaskoczenia Jakaś kurwa kopsa nietoperza dla heleny Ktoś inny wydaje teraz w kraju guldeny Następny ktoś – (Pripał!) – Robi sceny Jeszcze inny dzwoni po ekipę bo problemy Czy to się zmieni? Nie wiemy, bez strachu! Czeka na zmianę grupa chłopaków Nie z plakatów – z życia wzięci Rozchodzi się o lepsze życie A nie o dobre chęci (Chęci, chęci) [Bridge: Sokół & Jędker] Bądź czujny cały czas (Cały czas) [Zwrotka 2: Jędker & Felipe] Nieprzewidywalne akcje, teleporty, libacje Szybkie jak nielegalne transakcje Najlepszy ratunek, reakcje Bądź czujny, dla obcych nieufny Szczerze z przyjaciółmi gadane Lepsze życie planowane Naturalne, by do przodu iść – Z-I-P Ważne jak płonący liść By nie znaleźć się na glebie, do księżyca wyć Pragniesz lepszego życia, to je sobie chwyć Urodzenie, ostatnie wybicie, a tu trzeba żyć Emocje kryć – warto to docenić Bo nie da się ucieć przed śmiercią I uświadomić, jeśli żyjesz chwilą, każdy chce szelest nie grosze Na pewno, żyjąc swoim życiem zastanawiasz się, czy lepsze życie jest w zasięgu, Fu? (Kto wie) Nie można znaleźć odpowiedzi na wszystkie pytania Wielka niewiadoma i oczekiwania Czy kolejny dzień perspektywy odsłania? Zobaczymy chłopaki, zobaczymy [Refren] Czy lepsze życie jest w zasięgu ręki W czasach niepokoju i w czasach udręki? Bądź czujny cały czas, cały czas I odstaw na bok niepotrzebne lęki [Zwrotka 3: Felipe] Autentycznie do wszystkich autentyków W pogoni za lepszym życiem setki mantyków Codzienności mętliku, przechwytu setki plików Nie lekceważ przeciwników – ostrożnie Wszystko po trosze, by lepszego nie zmienić na gorsze Zastanów się, nim rozmienisz się na grosze Pierdolę flesze nie marzę o karierze Jednego jestem pewien – strzeżonego Pan Bóg strzeże A jak nie, jak tak, ja w to wierzę To niezbędne minimum By swój czas wykorzystać optimum Jeszcze więcej dymu, jeszcze więcej rymu Nie wiesz, czemu skurwysynu? Idź w pizdu i nie wracaj (Więcej tu) [Zwrotka 4: Fu] (Życie!) – korzystaj z niego, póki jesteś młody, póki jesteś zdrowy Później nie wiadomo, jakie rzeczy przyjdą ci do głowy Powiedziawszy Fusznik podkurwiony Co się dzieje? Nie słyszy, w boleściach krzyczy, co on kurwa plecie? Wnerwia mnie, odpowiadam – mam pozycję na tym świecie Uszanuj to, to ma życiowa idea Rozrasta się jak czarna orchidea Która nie umiera, z konieczności czerpać zyski Z bogatej strony naiwności Cztery elementy złości, słabości, niepokoju i zazdrości Jeszcze parę słów, lecz bez obawy Nie prawię morałów znów, muszę to dowieść Młodego chłopaczyny opowieść Mój punkt widzenia wokół mnie to są zdarzenia Szare chwile, niepotrzebne cierpienia To one – popełnione złe czyny haniebne Nie rzucaj słów na wiatr przebiegle Być czujnym się opłaca, co piąty element na dno się stacza Coś roztacza, jak nie, jak tak? Niewarto wytłumacza, nie sprostasz temu Jak zjesz beczkę soli, poznasz go do woli Tego, co się boi – on wyspowiada się powoli Na szczeblu życia stoi ty słyszysz mnie? (Słyszysz?) Mów prawdzie w oczy, z dnia na dzień lepsze życie się toczy (Się toczy, się toczy, się toczy) [Refren] Czy lepsze życie jest w zasięgu ręki W czasach niepokoju i w czasach udręki? Bądź czujny cały czas, cały czas I odstaw na bok niepotrzebne lęki [Zwrotka 5: Pono] Żyć to być – nie ma co kryć, dałeś się zaskoczyć, to się wstydź Umiesz liczyć – licz na siebie Ideą jest żyć jak najlepiej w świecie, w którym miejsce na skrupuły Zajęły punkty do spóły, na błędy czuły Tor bili, gra, w której gracz się myli i nie czai chwili W której go przewalili, mówili, że dziwi to cię? To samo życie, raz na kredycie, raz w zenicie Jedna gra – jedno rozbicie, masz pokrycie – wchodzisz Rozumiesz? Ocenia nas czas i pas, każdy z was ma problemów cały las Nieraz popełnił grzech – to pech, policz do trzech Weź wdech i oby zdechł Moralniak, polany karniak do szklany bez dna (To słowa ZIP-a!) Drzwiami między nami, gramami, fifami piątka jest bita Jak jesteś kwita, lepsze życie cię wita (Lepsze życie cię wita) [Zwrotka 6: Koras & (Felipe)] (I wkurwiony zbój) Aha, jakiś lamus japy nie parzy Pisze bzdury, wygaduje sobie waży Stanąć twarzą w twarz się nie odważy Na pewno się wydarzy, lepsze życie mi się marzy Nie zapominając tych melanży Bo jestem z tej rodziny kolędniczej Raczej tak a nie inaczej – zawsze to podkreślę i zaznaczę Hajs to przeznaczę wersów nie tłumaczę, swoich słów To dla chłopaków, którzy wiedzą o co biega Mogłoby być lepiej, ale nikt tu nie narzeka Choć nie wiem, co kolejny dzień przyniesie, co mnie czeka (Dobremu majdanowi ulega) To tylko gadka wkurwionych dzieciaków Więc słuchaj chłopaku – trzymaj się dobrego znaku I troski podejmij, dzieciaku [Zwrotka 7: Jaźwa & Sokół] Czy lepsze życie? Wybór należy do ciebie Możesz obudzić się w piekle albo niebie Albo też w innym świecie (Chcesz zobaczyć własny nekrolog w gazecie?) Kto cię wie Mnie, jak to się mówi, życie nie głaskało (Nieraz!) Kłoda pod nogi podstawiało (Nieraz!) Mnie to wszystko przerastało (Nieraz!) Przerosnąć nie zdołało Pieprzyć takie życie, jakie oni wybrali Wszyscy widzieliśmy, jak się oni staczali Nie pamiętam, kiedy w piłkę grali Kiedy blanty pukali na ZIP Składach stali Elo, kurwa, dzieciaki, co się z wami dzieje...

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Jaźwa (POL)
  • Koras
  • PONO
  • Fu
  • Felipe (POL)
  • Jędker
  • Sokół