Kultura

Album cover art for "Kultura" by Zioło

Zioło - Rap, Polski Rap

Kultura

0 Plays

Duration: 4:18

View ArtistView Album

Lyrics

[Intro] Pierwszy w historii polskiego rapu kawałek o alkoholu To jest tak, to jest tak, to jest tak [Zwrotka 1] Pół płyty o tym napisałem i napiszę drugie pół Jak każdy inny wielki talent mam swoją muzę Pół litra, zero-siedem, zero-dwa w ostateczności Masz dość, my nie miewamy dość - coś ty Pij, popij, zwiń, lolki, dym To i duży buszek nie zaszkodzi mi Najwyżej go zwrócę Kultura musi być, więc nie odmawiaj mi To faux pas, jakbyś nie daj Boże miał w rodzinie psa Kultura musi być, musisz pić by być wśród swoich ludzi Kracz kurwa skoro wlazłeś między wrony Rzyganie było, o seksie i bójkach jeszcze będzie Atrakcji w chuj jak w Disneylandzie Szczanie pod ściany na bombie to w sumie klasyk Awangarda to shaftać się sążnie na sneakersy laski Która przed momentem była twoja i żeby sobie nie poszła Moment później powiedzieć jej, że ją kochasz [Refren] Najeb się przy tym i kiwaj się do tego Porobiony w opór nie ogarniając niczego Pij to, pal to, zgiń, bo warto zginąć czasem Eee, ze mną się nie napijesz bracie? Najeb się przy tym i kiwaj się do tego Porobiony w opór nie ogarniając niczego Pij to, pal to, zgiń, bo warto zginąć czasem Eee, ze mną się nie napijesz bracie? [Zwrotka 2] Nie rozumiem, czemu bierzemy po trzy browary znowu Stary zrozum jak i tak na bal wrócimy tu znowu Zawsze wracamy jak do Sejmu PSL Każdy pijany, lecz ambicja każe nam więcej chcieć Każdy głodny wrażeń i nauk od losu kroczy śmiało do przodu I jak tornado dyma wszystko wokół Chłopaki odjebani jak struś w Boże Ciało Wbiją w chuj w każde ciało, które skuło się na tyle by im dało Albo wbiją pięść w każdą pizdę Jeśli cipka powiedziała nie a pizda się nawinie Cała kultura picia podpierdala paradoksy A najlepszym żartem świata jest na zdrowie przed kielonem Ale bez jaj, coś jest na rzeczy z tą używką, ciągnie do niej Nawet Jezus się zamienił kiedyś w winko Także szybko flachę, piwko znów aby Nie pamiętać jaki cyrk naodpierdalamy [Refren] Najeb się przy tym i kiwaj się do tego Porobiony w opór nie ogarniając niczego Pij to, pal to, zgiń, bo warto zginąć czasem Eee, ze mną się nie napijesz bracie? Najeb się przy tym i kiwaj się do tego Porobiony w opór nie ogarniając niczego Pij to, pal to, zgiń, bo warto zginąć czasem Eee, ze mną się nie napijesz bracie? [Zwrotka 3] Pijany tak, że nie wiesz jak masz na imię Nie wiesz gdzie mieszkasz, z kim mieszkasz Kto obraca ci dziewczynę właśnie O kurwa, jak ona mogła Kochałem tę sukę, była dobra, japierdolę Idziesz to skwitować jedenastym kielonem Nie wykluczone, że prędziej czy później skończysz na podłodze Mmm wstaniesz z kacem może bez portfela To będzie raczej słabe, więc odpuść sobie teraz Skuty czystą wódka, jakby piło cię tam pięciu I tak nie wyszło z dupą, z innymi nie pyknie też już Chociaż może po shocie coś się odmieni Leć, napierdalaj i weź zabełkocz kurwę na śmierć W gruncie rzeczy jest to smutny kawałek O niespełnieniu, oszukiwaniu siebie i tak dalej Prawdziwych przyjaciół poznaje się tam gdzie wódka Eee, ze mną się nie napijesz kurwa?! [Refren] Najeb się przy tym i kiwaj się do tego Porobiony w opór nie ogarniając niczego Pij to, pal to, zgiń, bo warto zginąć czasem Eee, ze mną się nie napijesz bracie? Najeb się przy tym i kiwaj się do tego Porobiony w opór nie ogarniając niczego Pij to, pal to, zgiń, bo warto zginąć czasem Eee, ze mną się nie napijesz bracie?

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Zioło