Hajs hajs kwit

Lyrics
To pierdolenie zwykłe, że jest trudno w tym kraju: Masz jedzenie, masz internet i masz mnóstwo kanałów w HD A nawet jak nie jesteś fanem, stawiam banię Że masz na chacie przynajmniej na nie widok na kanapie Ale 42 cale to nie 52 I jak za tę marną płacę ma w salonie u mnie stać TV I - kurwa jego mać - smartfon co dwa lata Stary się zestarzał, skumaj, nawet nie może latać Nie umie kręcić bata, i cofać czasu, aż siara na aukcje dawać Lub co gorsza przy chłopakach na blat. Uu, nawet nie gadaj To opcja typu: ty + sauna + każda faja dłuższa od Twojej Daj tysiaka, nie marudź i śpij spokojnie Śpij spokojnie w noc, ale nad ranem wcześnie wstawaj Pan Bóg daje temu kto najwydajniej zapierdala A szafa nie zapełni się sama w nieużywanych szatach Szama nie zdąży się zepsuć jeśli nie zadbasz o jej nadmiar I skąd przeciętny Polak ma zmotać na to sos Plus felgi do golfa stojące tyle co golf A w planach dalekosiężnych nowe sneakersy – 600 złoty I trzymania się nadal wersji że kupiłeś je dla wygody A nie dla mordy ziomala, która opada mu aż do podłogi Ani dla dupy ziomali, co jak widzi Jordany to się moczy Jak tu żyć + jarać te jebane papierosy? W i innych krajach, kraj na bank ma dbać byś miał ich zawsze dosyć W innych krajach na nadgarstkach się rolexy nosi Nie jak w Polsce timexy czy omegi dla bezdomnych Zakompleksiony krajan przez lata dzięgi odkłada I całość kwoty przeznacza na namacalny symbol bogactwa W pośród grzmotów, fanfar i oklasków na stojąco Panie Piotrku, oznajmiam: wszedł pan na nowy poziom Otrzep konfetti z ramion bo od dziś nikt nie powi ci Że zarabiasz słabo Woo wee, Eldorado Jeśli nie wystarcza co za życia nawypłacasz To nie stój tak jak palant tylko weź się za dzieciaka Inwestuj w niego też kursy i lekcje od małolata Niech napisze pierwszą opere nim nauczy mówić tata Skumaj jaka bez tego wszystkiego czeka go praca W naszych czasach Studia ma już byle dziecko z zespołem downa I jeśli twoja dupa jest w ciąży To ma rozmawiać po angielsku only Niech się młody uczy póki czas ma Kataklizm który jest realnie wstanie nam zagrażać To samobójczy deszcz ofiar w tej krucjacie w imię siana Weź popatrz gdzie wiedzie ten szlak jak zataczasz po nim koła Przez to że im więcej masz tym więcej potrzebował mieć To hajs rodzi potrzebę: i jak stać cię na coś nagle okazuje się niezbędne I że kumpel dawno ma to mając o wiele mniej na rękę To co? Nowy smartfon? A wiesz, bardzo chętnie
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Zioło