Życie

Lyrics
[Zwrotka 1] Życie, zawsze było spoko, niby na pokaz Sale zawsze zostawiało, jebane sztyty na oczach Szlamy na bani, blizny na dłoniach i pusty portfel Kiedy widziałem, wiedziałem że nie mam forsy na koncie Uczucia, zawsze były, niby, miały niby wpływy I wpływały, chyba przez to zawsze, były na niby Nie wierzę, w to co wy widzieli, bo się przeliczeli kiedyś I za dużo razy, to widziałem, że w to nie wierzyć im Znałem życie, z perspektyw różnych A kiedy patrzyłem na ludzi, nie zaglądałem do próżni Miałem, rap i kumpli, dzisiaj paru zostało W sercu pustki, w życiu nowe problemy, tracę tożsamość Widzę jak przemijają ludzie i wspomnienia Nigdy nie byłem najlepszy, to mi zostało do teraz To stało się w genach, nie wynagrodzę tego co u mnie I nie wiem co zrobię, nie pogodzę się z tym, zanim umrę dziś [Refren] Boję się życia, jak ognia i boję się śmierci A kiedy patrzę na ludzi, nie chcę widzieć, tego co przeszli Nie miej do mnie pretensji, bez limitu I nie pytaj, mnie już nigdy więcej, co ja wiem o życiu Boję się życia, jak ognia i boję się śmierci A kiedy patrzę na ludzi, nie chcę widzieć, tego co przeszli Nie miej do mnie pretensji, bez limitu I nie pytaj, mnie już nigdy więcej, co ja wiem o życiu [Outro] Już nie pytaj, wiesz Nie mam pytań, he
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Zeamsone