Advertisement

Medykament

Album cover art for "Medykament" by Z.B.U.K.U

Z.B.U.K.U - Rap

Medykament

0 Plays

View Artist

May 22, 2020.

Lyrics

[Zwrotka 1] Znowu biorę, kruszę, skręcam. Chcę poczuć ten stan. Białe kryształki z topów osiadają na mychrzęsach Tyjuż nie wkręcaj,ej. To medykament. Czemu za tosąd wciąż chce skazywać na zamek mnie? Doktorku, recepta. Mam nerwicę,bólemięśni,chroniczny ból serca MaryJane. moja słodkaMary Jane. Czemu jesteś zakazana? Co dzień zabierasz mnie w sen Wiesz, jesteś moją pasją. Chciałbym żebyś wyleczyła to zepsute miasto Które tak pędzi ciągle. Za pieniądzem, za tym, co nie ważne w ogóle [Refren] Mam jedną chwilę, może dwie W mojej głowie, w mojej głowie THC Odgania stres, nic mnie już nie zestresuje Puszczam białą chmurę w górę, się delektuję Mam jedną chwilę, może dwie W mojej głowie, w mojej głowie THC Odgania stres, nic mnie już nie zestresuje Puszczam białą chmurę w górę, odlatuję [Zwrotka 2] Piąta płyta, piszę z tobą każdy numer. Tylko ty i ta muzyka chyba mnie rozumiesz Dajesz mi natchnienia strumień. Szczerze dziękuję. Poza Lirojem w sejmie nie poznał cię żaden dureń I nie rozumiem. - Czemu wciąż straszą tobą? Dlaczego słodka Mary to wciąż zakazany owoc? Czy to obchodzi kogoś? Czy ktoś się tobą zajmie? Czy się dowiedzą, że poza hajem jesteś lekarstwem? Pora zmienić ten stan rzeczy. Tylko ty niektóre schorzenia potrafisz leczyć Śmiertelnie chore dzieci, cierpiących starszych. Może zamiast walić wódę zacznij palić blanty, co? [Refren] Mam jedną chwilę, może dwie W mojej głowie, w mojej głowie THC Odgania stres, nic mnie już nie zestresuje Puszczam białą chmurę w górę, się delektuję Mam jedną chwilę, może dwie W mojej głowie, w mojej głowie THC Odgania stres, nic mnie już nie zestresuje Puszczam białą chmurę w górę, odlatuję [Zwrotka 3] Panny, które miały być na zawsze jednak poszły. Otulona w bieli leżysz, mówisz: "Weź mnie pośliń" Mój fetysz to topki - kocham jak pachniesz. Chociaż dostałem za to wyrok i pieprzoną sankcję Żyję w chorym państwie. Ludzie żyją tu pijaństwem Pieprzę to. Habemus papam Na obłokach z białych chmurek tak jak w Zongo latam Poza horyzonty świata, który ciągle truje mnie Ludzi, którzy ciągną na dół no bo sami są na dnie Pierdolonych social mediów, gdzie ten wszechobecny fejm Latam ponad budynkami, play [Refren] Mam jedną chwilę, może dwie W mojej głowie, w mojej głowie THC Odgania stres, nic mnie już nie zestresuje Puszczam białą chmurę w górę, się delektuję Mam jedną chwilę, może dwie W mojej głowie, w mojej głowie THC Odgania stres, nic mnie już nie zestresuje Puszczam białą chmurę w górę, odlatuję

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Z.B.U.K.U