Advertisement

Dekada

Album cover art for "Dekada" by Z.B.U.K.U

Z.B.U.K.U - Rap, Polski Rap

Dekada

0 Plays

View Artist

October 6, 2023.

Lyrics

[Tekst piosenki "Dekada"] [Zwrotka 1] Nie gadajmy dzisiaj o problemach (Ej) Zawsze jest najlepiej tam gdzie nas nie ma (Nie ma) A akuart właśnie patrzę na horyzont Mam za sobą piękne góry z przodu morze chłodzi bryzą (Chłodzi bryzą) I niech mnie nienawidzą Jeśli tobie to pomoże mogę przyjąć hejtów tysiąc (Mogę przyjąć hejtów tysiąc) Nawet milion jak trzeba Wiem ile poświęciłem, żeby być tu gdzie teraz O, życie rapera zmieliło tak bardzo, że je musiałem pozmieniać Gdy gasną światła, scena nagle się staje domem Nie chce się zastanawiać czy mam kurwę czy żonę O, dlatego one spakowane w wór Wyjebałem go na śmietnik teraz nie jest mój, nie I dziękuję Bogu choć dwanaście kroków ciągle dzieli od nałogów Dziś się staram kontrolować, ale wiesz jak jest (Wiesz jak jest) Jutro zaczynam od nowa, taki życia test (Życia test) Weź co jest, bo ja wezmę co swoje Lęki pochowałem w grobie już się kurwa nie boje (Nie) A ten projekt to dziesięciolecie pracy Chociaż żaden pracodawca mnie w nim nigdy nie zobaczył I nie zjechałem na wczasy tak jak paru moich ziomów Ludzie piszą wiadomości, że tym rapem mogę pomóc komuś I to dla mnie duma jeśli tobie to pomaga, jeśli moje teksty kumasz Jeśli po koncercie mówisz, że zmieniłem twoje życie A ja jedyne co robię, to tylko o swoim piszę, bo (Piszę bo) [Refren] Tak wiele do stracenia dzisiaj mam Tyle szans i nie wiem sam, nie, nie Czy nie stracę wszystkiego Tak wiele do stracenia dzisiaj mam Tyle zmian, jedna z szans (Jedna z szans, ej) Czy nie stracę wszystkiego [Zwrotka 2] Pogadajmy może o przeszłość Sporo hejtu, ale więcej miłości Mogę ci powiedzieć o tym czemu piszę I dlaczego każdy album w sumie mógłbym nazwać życie (Nazwać życie) Pogadajmy o trudnych dzieciakach Które zamiast z okien skakać odnalazły się w tych trackach (Trackach) Pogadajmy o nałogach jak więzieniach I jak cienka jest granica, żeby popłynąć w ten melanż (Melanż, melanż) Los zabiera nas na drugą stronę Ale może to początek ziomek jest, nie koniec Chętnie podam tobie dłonie gdy akurat toniesz Kiedy piszę takie wersy to aż, kurwa, płonę Prudnik, Opole, W-wa, Iława Gdzie bym nie był, uwierz zawsze będę grał to dla was Jak ww og będę radę dawał By zostało po mnie trochę więcej niż hajs i sława Nim umilkną brawa wciąż do Mic'a gadam Kumple, blanty, rap, ja po dziesięciu latach Jebać ciszę, ciągle piszę i już tak zostanie Zanim Bóg nie zamknie moich oczu i to tak na amen [Refren] Tak wiele do stracenia dzisiaj mam Tyle szans i nie wiem sam, nie, nie Czy nie stracę wszystkiego Tak wiele do stracenia dzisiaj mam Tyle zmian, jedna z szans (Jedna z szans, ej) Czy nie stracę wszystkiego

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Z.B.U.K.U