Zacznij od Bacha

Lyrics
Gdy musisz wstać Choć tulisz tak pod głową obłoczek snu I słów tyle znasz uczonych cicho przez noc A tu dzień wstaje już kolorowo - witaj! Gdy musisz wstać Bo słońce już zawiesza na szczytach wież Poranny swój szal i rusza, cień w długi marsz Wokół drzew krząta się ptaków rzesza - witaj! Zacznij od Bacha, nim słońce po dachach Zeskoczy, jak kot po nocy ćmej I zacznij od Bacha, gdy w progu się waha Ktoś, kto winien wejść, a może nie Gdy musisz wstać Choć tulisz tak pod głową obłoczek snu I słów tyle znasz uczonych cicho przez noc A tu dzień wstaje już kolorowo - witaj! Gdy musisz wstać Bo słońce już zawiesza na szczytach wież Poranny swój szal i rusza, cień w długi marsz Wokół drzew krząta się ptaków rzesza - witaj! Zacznij od Bacha, nim słońce po dachach Zeskoczy, jak kot po nocy ćmej I zacznij od Bacha, gdy w progu się waha Ktoś, kto winien wejść, a może nie
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Leon Bestyński