Advertisement

Po cichu

Album cover art for "Po cichu" by Żary (POL)

Żary (POL) - Rap, Polski Rap

Po cichu

0 Plays

View Artist

September 21, 2018.

Lyrics

[Refren: Dudek P56] Gdy mówię te słowa, to oddycham stale, bywalec to powie bez kitu Normalnie tym razem nawinę ci, ziomek, calutki kawałek po cichu Gdy mówię te słowa, to oddycham stale, bywalec to powie bez kitu Normalnie tym razem nawinę ci, ziomek, calutki kawałek po cichu [Zwrotka 1: Dudek P56] Jak to robię, czemu tak? Dźwięki tańczą w mojej głowie Czy ja widzę to w mych snach? Wkrótce na pewno się dowiesz Jeśli bit rozkurwia, włącza się machina Naturalny przekaz, ziomek, tak zaczynam Tętno, bicie serca tak jak na początku Tylko myśli często gotowane we wrzątku Jasne, przyzwyczaję się do tego Nieważne dlaczego, po prostu, dlatego Jestem sobą od zawsze, robię progres dzień w dzień A więc mogę w sobie zmienić coś kurwa bez cen Aż się uniosłem A miało być po cichu, przecież dorosłem Miało być ciszej A z ostatnim wersem niech Label usłyszę [Refren: Dudek P56] Gdy mówię te słowa, to oddycham stale, bywalec to powie bez kitu Normalnie tym razem nawinę ci, ziomek, calutki kawałek po cichu Gdy mówię te słowa, to oddycham stale, bywalec to powie bez kitu Normalnie tym razem nawinę ci, ziomek, calutki kawałek po cichu [Zwrotka 2: INKG] I znowu spokojnie na głowę Wjeżdżają melodie ze słowem Po cichu to spojrzenie zdrowe Na to, co się dzieje za oknem Nie potrzeba więcej nic Więcej rapu, więcej płyt Więcej basu, włącz ten bit Usiądź wygodnie, se posłuchaj 56 Label, to ten styl Bloki, klatki, gęsty dym Wkrótce zapoznasz się z tym Ale po cichu [Refren: Dudek P56] Gdy mówię te słowa, to oddycham stale, bywalec to powie bez kitu Normalnie tym razem nawinę ci, ziomek, calutki kawałek po cichu Gdy mówię te słowa, to oddycham stale, bywalec to powie bez kitu Normalnie tym razem nawinę ci, ziomek, calutki kawałek po cichu [Zwrotka 3: Żary] Choćbyś wstawiony był, choćbyś był po kielichu Są takie tu słowa, których się nie mówi, ziomeczku, nawet po cichu Grobowe tajemnice zabieraj do grobu, nie mów o nich nikomu Po cichu, ziomeczku, rób dalej swoje, i pędź, pędź do przodu Nigdy nie pakuj się w to, co zabija ciebie po cichu Fałszywi koledzy to zło, ty goń ich, goń, goń Muzyka mi daje więcej niż myślisz, nie chodzi tu o finansowe korzyści Muzyka mnie leczy, daje natchnienie Ja robię ją tutaj dla siebie (dla ciebie) Wiesz o tym, wiesz to od lat Szczery, prawdziwy warszawski rap Dwa brzegi Wisły, styl życia taki sam Więc jeśli to czujesz, to krzyknij Diil Gang

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Dudek P56
  • Żary (POL)
  • INKG