Ja zarabiam Ty się bawisz

Album cover art for "Ja zarabiam Ty się bawisz" by Żabson

Żabson - Rap, Polski Rap

Ja zarabiam Ty się bawisz

24.2K Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Wpada skład na chatę (chatę!) Już czasu nie tracę (tracę!) Wrzucam w torbę gacie (gacie!) Biorę stuff na ratę (ratę!) Włączam Google Mapę, ej Wlewam szybko wachę, ej Znowu jadę w trasę, ej Jebać zwykłą pracę [Refren] Bo jak zarabiam, to tylko wtedy gdy się bawię Jak zarabiam to szybko, i wtedy gdy się bawię Jak zarabiam to wszystko, wtedy gdy się bawię, yeah Wtedy gdy się bawię, yeah, wtedy gdy się bawię [Zwrotka 1] Najaram się i piszę wers, a nie gram na konsoli Chociaż ona tutaj jest, a nie brat nie pozwolił Stoję w klubie i gram DJ Set zza konsoli (zza konsoli!) Dobre dziunie, widzę je zza konsoli (zza konsoli!) Na co ona sobie pozwoli, ej? (ej!) I co ten gach dla niej zrobi? (zrobi?) Ona chce od niego molly, ej (ej!) Bo to drag jest dla niej drogi Brak jest dla niej drogi, za to on nie mógł znaleźć taniej drogi Zatonął w takie nogi i to wprost i to wprost Bo miał stuff z jakiejś strony i już parę panien wrobił Kac jest dla niej ranem srogi i to dość, cicho bądź Gadam se do załogi całej Czuję się jak w operze, bo oglądam z loży balet (aha!) Naćpany byk ćwiczy aerobik dalej Czeka na sygnał bo ma zamiast głowy talerz (ej, ej, ej, ej, ej!) Nie patrzę w oczy tych młodych bogiń wcale (bogiń wcale!) Jest fajnie w nocy, co będziemy robić ranem razem? Parę lat wstecz by był last stage i już się porzygałem Melanż zamieniłem na stage i tłumy porywane (co, co, co, co?) Na każdy dzień mi padał cień, chyba dogorywałem Dziś śmieję się, gdy pada deszcz w jesienny poniedziałek Ciśnienie złe, nie mogli znieść, że jestem oryginałem (oryginałem!) Dziś śmieję się, gdy liczę cash, jakie to porypane (to porypane!) Dla mnie rap to dożynki, wpadłem tu zrobić szmalec (szmalec!) Moje kawałki to odcinki, a życie serialem (się wie!) Choć słyszę jakieś docinki, będę to robić dalej (się wie!) Ty musisz walić do odcinki, żeby zapić żale (wow!) Ja musiałbym se podciąć żyły, żeby zabić talent (wow!) Ciągle wymyślam nowe hity, by nie stracić marzeń (wow!) Robię karierę, nawet jeśli to jest przez przypadek (wow!) Jestem raperem, zmieniam to co jest mi niepisane [Refren] Bo jak zarabiam, to tylko wtedy gdy się bawię Jak zarabiam to szybko, i wtedy gdy się bawię Jak zarabiam to wszystko, wtedy gdy się bawię, yeah Wtedy gdy się bawię, yeah, wtedy gdy się bawię Bo jak zarabiam, to tylko wtedy gdy się bawię Jak zarabiam to szybko, i wtedy gdy się bawię Jak zarabiam to wszystko, wtedy gdy się bawię, yeah Wtedy gdy się bawię, yeah, wtedy gdy się bawię [Zwrotka 2] Jak zarabiam forsę, (forsę!), wtedy gdy się bawisz (jak to?) Wtedy kiedy tańczysz, jak to, wtedy kiedy clubbing (jak to?) Ledwo kończę koncert, (koncert!), chcą się o mnie zabić Czekaj! Strzelić sobie fotkę, czekaj, muszę się ustawić Kiedyś zrobię sobie wolne, teraz muszę się ustawić Ona szepcze, że mi zrobi dobrze, ale nie da rady (wow!) Chce lecieć na hotel, gdzie ich się nie da spławić (nie!) Dziele się nią z ziomkiem, (yeah!), mam ważniejsze sprawy (sprawy!) Kochają mnie suki, (ej!), trzęsą grube dupy, ej! Wszystko przez me ruchy, ej, wszystko przez me nuty Ziomki chcą mi sypać szczury, (łe!), polać berbeluchy, łe! Dajcie mi sponsoring Gucci, każdy chce wejść w moje buty Gramy długie tournée, (tournée!), tak jak moje hoodie (hoodie!) Wjazd na pełnej kurwie, (kurwie!), to nie pościelówy (lówy!) Wchodzę na kolumnę, (ej!) i śpiewam Yakuzi (ej!) Zdejmuję koszulkę (ej!), rzucam się w tłum ludzi [Refren] Bo jak zarabiam, to tylko wtedy gdy się bawię Jak zarabiam to szybko, i wtedy gdy się bawię Jak zarabiam to wszystko, wtedy gdy się bawię, yeah Wtedy gdy się bawię, yeah, wtedy gdy się bawię Bo jak zarabiam, to tylko wtedy gdy się bawię Jak zarabiam to szybko, i wtedy gdy się bawię Jak zarabiam to wszystko, wtedy gdy się bawię, yeah Wtedy gdy się bawię, yeah, wtedy gdy się bawię

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Żabson