Elektryk wysokich napięć

Album cover art for "Elektryk wysokich napięć" by HK Rufijok

HK Rufijok - Rap, Polska

Elektryk wysokich napięć

0 Plays

Duration: 2:38

View ArtistView Album

Lyrics

[Zwrotka 1: HK Rufijok] Sytuacja jest napięta jak plandeka na Żuku Podkurwianie społeczeństwa to jak chęć na sepuku Arogancja w ministerstwach i promocja nieuków Doprowadzi tu do wszczęcia przez nas krwawych rozruchów Od wybuchu wkurwu tłumu dzieli dystans niewielki W końcu furgnom konski bruku i z benzyną butelki Idzie widmo rebelii, wyleją żale wylewni W jebanym szale rozszarpiemy tu na tajle jak lew ich Izolacja jest potrzebna lecz tylko ta na kablach Ich narracja jest tak cienka jak renta, którą Polak ma Dość już kurwa oszukaństwa i rozkradania państwa Ludzie krzyczą wypierdalać nawet z mordami w kagańcach Kaczyński, kurwa zbawca i Duda paź z rysikiem Jebać was drewno I guma nie jest przewodnikiem Taczkami na wieczny Weekend za daleko to zaszło Jak zadziyrosz z Elektrykiem pogaszone mosz światło [Zwrotka 2: Łysonżi] Nie cierpię władzy na Wiejskiej i całej tej straży miejskiej Tyle wytycznych życie uprzykrzy, a te dykty są ciężkie Pieprzyć cały wasz bankiet, elektryk rusza na lampkę Znów na władze się rzucasz jak kurwa grubas na bramce Bardzo przegrzane styki, czas się liczyć z awarią Kontakty tylko z bogatszym, z pogardą srają w to gniazdo Irytuje mnie poza, jak kimacie w tych lożach Budujecie napięcie, a następnie ćpacie węgorza Publicznie to drzecie koty, prywatnie zbijacie żółwie Obywatel ma dosyć, ja również wkrótce się wkruwię Mózgi pierzecie masom, dyrygujecie prasą Ludzie rzucają mięsem a wy coraz częściej kiełbasą Świnie dalej się pasą, więc weź się kurwa przyzwyczaj Zabiorą ryje z koryta, lud już chwyta kopyta Dawajcie więcej spotów, jacy wielcy to mędrcy Zostanie po tobie popiół i kurwa niewiele wiency [Zwrotka 3: Proceente:] Każdy ma trochę pod deklem nie wymierzone Piję bo nie mogę patrzeć na tą ludzką głupotę Mówią jest dobrze?! Jest bardzo chujowo w Polsce Baba z sił opadła, a Wania dalej ją gruchoce Co dalej powiem, jestem bardzo wylewny Bo mnie boli jak mnie oszukali banda złodziei Kurwa to może się zemścić, no i kurwa trudno Znajdą mnie decydenci, zginę jak Popiełuszko Tak było zawsze, dziś jaskrawie wyszło na wierzch Czuję się jak młody bóg bo opierdoliłem ćwiartkę Lekarstwa robi się na spirytusie Proste jak jebanie, jebać też trzeba umieć

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Proceente
  • Łysonżi
  • HK Rufijok