Dwa sumienia

Album cover art for "Dwa sumienia" by WWO & Felipe (POL)

WWO & Felipe (POL) - Rap, Polska

Dwa sumienia

2 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Intro: Sokół & Jędker] (Dwa sumienia) [Zwrotka 1: Sokół & Jędker] Spójrz mi w oczy, czy tak jest? Czy to jeszcze ma sens? Świat moralnych klęsk Pierwszy raz niewinny jak śmiech na widok cudzej krzywdy Nie myślałeś nigdy, że dobre są złego początki Jak diabelskie pieczątki, niebezpieczne zwiazki Powązki grząski grunt i mulisty świat rzeczywisty Wielu czeka byś się potknął, dotknął dna A ty pytasz co to to sumienie, ha? Chyba lepiej wcale nie mieć, niż mieć dwa Psujesz świat, ale chciałbyś skończyć w niebie Nie wierzysz w Boga, ale modlisz się w potrzebie Wiesz, że to źle, ale wielu tak robi, więc czemu nie? Sumienie bis się budzi, przestań judzić i się łudzić, primo Prawdziwa egzystencja nie kino Reżyseria – Bóg Tarantino Jedno za drugi jak domino Wszystko pierdoli się mimo szczerych chęci W Czeczenii cywile giną jak w Polsce fury Różne kultury, dwa sumienia te same Wszędzie każdy swego losu panem Jak Biały wszędzie takie same strzały Wielu skurwiałych po trupach do mitycznej chwały Niejednemu takiemu narody pomniki stawiały Sumienia bis kazały Niektórych korci legenda kroci, idioci... To nie strachy, trzeci raz nie będzie już odmulajacej blachy Skończą jak lampucry z klubokawiarnianej bardachy Zgarbione od robienia lachy Ich garbem sumienie numer zwei, secundo I nie wcisną undo, koniec kropka punto [Przejście: Sokół & Jędker] (Dwa sumienia) [Refren: Sokół] Spójrz mi w oczy, czy tak masz od urodzenia? Dwa sumienia Wada genetyczna połowy pokolenia – dwa sumienia Drugie zezwoli, jak to pierwsze nie da pozwolenia – dwa sumienia Spójrz mi w oczy, czy tak masz od urodzenia? Dwa sumienia Wada genetyczna połowy pokolenia – dwa sumienia Drugie zezwoli, jak to pierwsze nie da pozwolenia – dwa sumienia [Przejście: Sokół & Jędker] (Dwa sumienia) [Zwrotka 2: Sokół & Jędker] Jeśli jesteś jednym z nich, że tak jest, wiesz Każde moje słowo sprawia, że przechodzi cię dreszcz Jak święcona woda dla opętanych, lecz to nie Chrystusowe rany To tylko tekst Sumienie bis sztuczne jak w virtualu sex Od prawdziwego różne jak odbicie w witrynowym lustrze Niby takie samo, a dokładnie odwrotne Nacinają się ci, dla których szczegóły nieistotne Zrozumiałem jak Ewenement pierwszy szczebel – szacunek Pokój to dla mnie następny level, ale nie wiem Patrząc na planetę Ziemię, stary kontynent Polskę, Warszawę i ludzi w sklepie, czy to realne W świecie kabony dwóch sumień i Ministerstwa Obrony Masz nadzieję, że tak – bądź błogosławiony Co niedzielę zgredzików widzę przy kościele Których wieczorami małoletnie hieny czyszczą z rent, choć to niewiele Przyjaciele, czyny nasze nie do końca są uczciwe Między dobrem a złem razem z wami idę Ale bez skurwialstwa, z jednym sumieniem i godziwie Smutne, o czym mówię, lecz prawdziwe Sumienia bis są chciwe, więc uważaj Duszy nie przekroisz kosiwem Nocny Sokół Z-I-P Tertio – dwa sumienia powiązane są z komercją Ja tam trzymam z niezależną wersją Masz i pomyśl, dlaczego Turkom w Niemczech płoną domy Dlaczego świat zachodni jest tępiony w muzułmańskich krajach Czemu Indie robią na Pakistan najazd I czemu ja ... tych, co mają dwa sumienia naraz [Przejście: Sokół & Jędker] (Dwa sumienia) [Refren: Sokół] Spójrz mi w oczy, czy tak masz od urodzenia? Dwa sumienia Wada genetyczna połowy pokolenia – dwa sumienia Drugie zezwoli, jak to pierwsze nie da pozwolenia – dwa sumienia [Przejście: Sokół & Jędker] (Dwa sumienia) [Zwrotka 3: Jędker] Drogą dubletu sumień cały czas podążasz Sam sobie wmawiasz, że się pogrążasz Działasz dwutorowo, czy jesteś konkretnym? Dwa sumienia, nic innego, dwa w jednym Pieprzony Head & Shoulders Odsetek urodzeń i brutalnych morderstw Ludzie prześcigaja się w robieniu sobie podlectw (Wiem, wiem) Kiedy mówią do mniem słucham i rozumiem Nic nie poradzę, tylko sobą być umiem Nigdy nie wybieram drogi dubletu sumień Choć do głowy czasem rzeczy podłe Równowaga między złem a dobrem Dwa sumienia? Yin-yang? Wybrałem jedno, gram va banque [Zwrotka 4: Felipe] Tak postępować, by nie skończyć na manowcach Masz, co ocalić i to ocal (Być sobą) jak płonąca pochodnia rozświetlać drogę Dążyć do dnia swego z Bogiem, tam i z powrotem Z-I-P totem z hardcore hip-hopem Prosto przez miasto (WWA) bastion Tam stąpam twardo z Z-I-P dynastią Po to, by świecić triumf rozumu nad głupotą Żywe trofeum jest tu istotą Felipe zawsze sobą Wiedz na pewno, że dwa sumienia to za dużo aż o jedno [Przejście: Sokół] Życie dwusumiennych nie oszczędza, się znęca i wkręca... [Zwrotka 5: Sokół] Spokojniem, widać tak musi być Choć nie widzę wytłumaczenia dla wynaturzenia pod tytułem "Dwa sumienia" Podam przykład – widzę typka, co żyje, żeby się pokazać W napiwkach zostawia dwie bańki A jak nikt nie patrzy – żal na zapiekanki Ja, jak mam, to częstuję, nie żałuję A może dzisiaj skosztuję Cuba Libre, zawodostwo dziś znów Choć jutro mogę nie mieć co do garnka włożyć, chcę pożyć Słyszałem o takim, co odłożył, ale wydać nie zdążył, bo nie dożył Więc może czasem ponad stan, ale coś z życia mam Dla ziomków i dla siebie sam I sumienie jedno – sedno – to wiem na pewno Ty też nie wczuwaj się za bardzo – dystans Bo życie to każdego sprawa osobista Felipe, Sokół, Jędker Realista Witryny, ZIP Skład [Przejście: Sokół & Jędker] (Dwa sumienia) [Refren: Sokół] Spójrz mi w oczy, czy tak masz od urodzenia? Dwa sumienia? Wada genetyczna połowy pokolenia? Dwa sumienia? Drugie zezwoli, jak to pierwsze nie da pozwolenia? Dwa sumienia? Spójrz mi w oczy, czy tak masz od urodzenia? Dwa sumienia? Wada genetyczna połowy pokolenia? Dwa sumienia? Drugie zezwoli, jak to pierwsze nie da pozwolenia... Dwa sumienia...

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Felipe (POL)
  • Jędker
  • Sokół