2 9 1 0

Lyrics
[Intro] - Dobry wieczór Państwu, mamy za sobą spokojną niedzielę Czas więc będzie na chwilę refleksji I oczywiście co udało się z naszym udziałem I o tym co jeszcze przed nami Ten dzień, taki dzień... Ten dzień, taki dzień... Ten dzień, taki dzień... Ten dzień, taki dzień... [Zwrotka 1] To był całkiem dobry dzień Po kilku dniach posuchy na rejony wrócił Haze Bez kłótni z dziećmi dało się śniadanie zjeść Ona wychodząc do pracy śle mi krótki SMS Dzieciaki śpią u babci, wieczór mamy wolny Dwie wredne sąsiadki mówią mi "Dzień dobry" Żeby nie przedobrzyć, w gówno wlazłem nowym butem Stary cwaniak chciał mi sprzedać stary skuter, ale [Refren] To był całkiem dobry dzień To był całkiem dobry dzień To był całkiem dobry dzień Od wczesnych godzin rannych miasto jest wydarzeń tłem [Zwrotka 2] Jakiś kwadrans po dwunastej W kiosku przy Żabce biorę fifkę, bibsy, zdrapkę Siadam na ławce, nabijam i drapię Jakiś świr w atrapie włosów pyta mnie, kto rządzi światem Fart to Alma Mater, zatem dziś to ja nim rządzę On na to: "Nonsens" – ja: "Dowody są rażące" Spadaj głąbie, wydrapałem trzy tysiące Robię kilka zdjęć kuponu i wysyłam żonce [Refren] To był całkiem dobry dzień To był całkiem dobry dzień To był całkiem dobry dzień Zaraz po południu wszystko zaczyna mieć sens [Zwrotka 3] WWA; powiało chłodem Październikowe niebo tak dyktuje miastu modę Czarne buty, czarne wszystko, tylko usta malinowe Stacja Centrum, kino, sklep nocny po drodze Ona pobudza synapsy, kończy się teatrzyk Jestem taki jaki jestem, kiedy nikt nie patrzy Na strasznym gastro, sentyment nas zmusił Dzień zakończyłem zapiekanką u Lucy To był... [Refren] To był całkiem dobry dzień To był całkiem dobry dzień To był całkiem dobry dzień Nagram to wieczorem, zanim oczy zmroży sen
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Włodi