Rakotwórczy

Album cover art for "Rakotwórczy" by White House Records & O.S.T.R.

White House Records & O.S.T.R. - Rap, Polska

Rakotwórczy

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] W domu mnie nauczono wierzyć świętej trójcy Po prawej stronie było dobro, po lewej oszuści Miałem do starych pretensje, że nie dotrwali z sobą Teraz wiem, że nie wystarczy być dojrzałym jak owoc Skończyłem studia, wybacz mi edukacjo Że zdradzałem cię z lolkami, grami wideo i flaszką Byłaś nieciekawa, pełna problemów bez blasku Jakby ktoś narzucił życiu mojemu scenariusz Kto wątpił, że nic nie da grunt osiedli i ulic Nie są mi obce bieda, głód, problemy i długi Wiem, z czym idę do ludzi i co dostaję w zamian Bloki potrafią mówić, to oddaje ich dramat Podsłuchy uszy w ścianach, kamery na mieście Mają nas za margines prawa celując nam w serce To my wyrzut sumienia w społeczeństwie Nasze pięści z żelaza, lecz czy zmienia to sens, ej? Co robić, jak żyć, wybacz, też chciałbym wiedzieć Czasami pytam Boga, ile jest prawdy w niebie Ile mam prawdy w sobie? O tym powie ci hip-hop Nie muszę mieć dolarów, by wiedzieć, że mam styl, bo... [Refren] Jak stany mają Reksa, Anglicy mają Repsa To my DJ-a Decksa, White House na Kodexach Nieznana nam komercja, raczej w rapie detale Gdy całe życie w wersach streszcza atrament Jak stany mają Reksa, Anglicy mają Repsa To my DJ-a Decksa, White House na Kodexach Nieznana nam komercja, raczej w rapie detale Gdy całe życie w wersach streszcza atrament [Zwrotka 2] Rakotwórcze – jak szlugi – nasze życie Nie zmienię tego, wiem, zaciągam się i idę Gniew powraca do liter, nie wiesz, jak szczerym być, bo Ludzie nie wierzą ludziom, a chcą uwierzyć w przyszłość Iść na skróty? Niektórzy życie by oddali za silnik w jajach i siedmiomilowe buty Nie wszystko można kupić, bo nie wszystko ma cenę Paradoksalnie możesz zmierzyć liczbą sam siebie Jaki rytm, co jak reggae wciąż wybijał mi puls W głowie rym, tworzył ziemie widzianą u stóp To nie historie na sprzedaż, gdzie ilość siłą trendu Każdy wers tu podpiera szczera miłość do blendów Prosta kwestia wyboru, by przetrwać Wnosimy sobą 100% honoru do piekła Nie zabronisz mi pisać o tym, co w naszych myślach Odbierając mi życie, nie zdołasz zabić pisma Zaciągnij się tym z rymami skrętem Choć życie jest krótkie, bywa chwilami piękne Żyjąc chwilami wiem, że łatwo odlecieć Bo wiem, co jest fikcją, a co prawdą o świecie [Refren] Jak stany mają Reksa, Anglicy mają Repsa To my DJ-a Decksa, White House na Kodexach Nieznana nam komercja, raczej w rapie detale Gdy całe życie w wersach streszcza atrament Jak stany mają Reksa, Anglicy mają Repsa To my DJ-a Decksa, White House na Kodexach Nieznana nam komercja, raczej w rapie detale Gdy całe życie w wersach streszcza atrament

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • O.S.T.R.