Flesz

Lyrics
[Zwrotka] Widzę krzywe spojrzenia, gdy jadę I te spojrzenia mych fanów i fanek Oblegają furę, mówią mi, "Dobrze rapujesz!" Nie pytają co tam, świecą aparatem Dzisiaj dostaję ogromną wypłatę A kiedyś zbierałem ją rok na gitarę Ostatnio kupiłem, swój pas karate Ostatnio kupiłem, swój pierwszy pas Versace, hey yeah, hey yeah Swój pierwszy pas Versace, hey yeah, hey yeah Swój pierwszy pas Versace Za pierwsze sto tysięcy nie kupiłem ciuchów Nie kupiłem butów, pospłacałem trochę długów, he-hej Wychodzę, do tłumu tak jak wcześniej Wychodzę, do klubu tak jak wcześniej Ostatnio podpisałem dużo umów Żeby moim bliskim zapewnić, to co najlepsze, yeah yeah Ostatnio to pomogłem mojej mamie, wiesz, byku, to mój flex jest [Outro] (Hey-yeah-yeah) Znowu dobija mnie sława (Huu) Błagam Cię, odłóż aparat (Huu) Chuj w to, że z tego jest kasa Ja chciałem się z wami podzielić swym życiem na trackach (Uuh) Znowu dobija mnie sława (Huu) Błagam, Cię odłóż aparat (Hej!) I chuj w to, że z tego jest kasa, ej Błagam, Cię wyłącz aparat (HU) Znowu dobija mnie sława Ja chciałem się z wami podzielić swym życiem na trackach
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- White 2115