Dieta

Album cover art for "Dieta" by WdoWA

WdoWA - Rap

Dieta

2 Plays

Duration: 3:13

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

Zwrotka 1 W dziurawej skarpecie i dyżurnym dresie siedzę W obliczu pokus na świecie to czas na dietę Nie macie na mnie wpływu ego nie istnieje Halucygennych grzybów zostawionych w dm'ie Jestem skromnym człowiekiem swojej energii Choć w twojej głowie przecież dawno zapadł pewien werdykt Cóż, nie będę się męczyć o nic prosić na siłę Gdy kosmos cię nie chce widzieć w mojej orbicie Nie pcham się nigdzie nigdy mi nie wmówisz Na płótnie nipsey w głośnikach Q-Tip Moje playlisty mój trip z air wolność Żeby go odbyć mam tryb samolot Chcę tylko przetrwać zachować balans Nie mogę się rozpraszać; jedna rzecz na raz Nie mogę się wystawiać nie mogę być słaba Otwarta linia: Jahwe, Budda, Allah Refren Idę na dietę, nie ma że cheat day Nie oszukuję siebie że to samo przyjdzie Już nie zaczepiaj mnie jak Ci się przyśnię Bo dbam o linię Idę na dietę Odkładam tele A firmuję tylko miłość w swojej strefie Ty nie prowokuj mnie bo cię zamienię w refren Zwrotka 2 Na dyżurze pogotowiu już czychają grzechy Więc ja wolę zapobiegać a nie z toksyn leczyć Zaciągnęłam kredyt w banku self love I poręczyłam za to social śmiercią nie jestem raperką Nie jestem frajerką wiem że ten świat to ghetto Słucham siebie wewnątrz a nie czyta mi lektor Opieram się projekcją ale bywam lamusem Pozwalam złym energiom czasem mi zatruć duszę Cały czas się uczę i ćwiczę swe emocje Rozciągam cierpliwość i kontroluję oddech Rozmasowuję bóle jak mi tęskno Do tych co mi wyglądają lepiej na odległość Temu zawsze przez szkło rokuje nadzieja A jak z was filtry zdejmą doznaję poparzenia Rzeczywistość o was to ciąg martwy; kontuzja Więc trzymam dyscyplinę i nie puszczam Refren Idę na dietę, nie ma że cheat day Nie oszukuję siebie że to samo przyjdzie Już nie zaczepiaj mnie jak Ci się przyśnię Bo dbam o linię Idę na dietę Odkładam tele A firmuję tylko miłość w swojej strefie Ty nie prowokuj mnie bo cię zamienię w refren Zwrotka 3 Szukam w swoich oczach na co jest ochota Nie karmię się cukrem to śmiertelna choroba Nie musi mi smakować, ma mi służyć Dla ładnych opakowań nie kupuję ludzi I mam nadzieję że obudzisz się dziś świetny I mam nadzieję że bez pustki jak odstawisz leki Mam nadzieję że naprawdę mi wysyłasz miłość I masz jej tyle samo co zostawiasz emotikon I mam nadzieję że możesz spokojnie spać I mam nadzieję że zwyczajność ci przynosi haj I to życzenia głębsze niż nieświadomy lajk Niż oś czasu, fit, dm bo to nie ja To nie mój świat bo mój świat kocha prawdę To tylko intuicja da mi notyfikację Co ma być dla mnie mnie znajdzie Zaczynam dietę z poniedziałkiem

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • WdoWA