Ćwierćfinał 2018: Peus vs. Koro

Lyrics
[Wejście 1: Peus - temat "Norma hałasu"] Na początek zobacz jak Cię rozpierdalam Tylko ich poproszę, zróbcie hałas Oni robią hałas I zobacz, tak wygląda moja skala Ty chcesz hałas, teraz, kurwa, Cię rozjebię Teraz Cię zmierzę decybelomierzem I wiecie co mi wyjdzie i dlaczego To tak jak Twój poziom, bo wyskoczy zero I zrobimy to tak, Ty jebana ściero Jak World Trade Center on to, kurwa, Strefa Zero Joł, teraz, kurwa, jestem królem I każda dobra morda mi tu hałasuje Ale teraz, kurwa, nara Proste, że już tu przekroczyli hałas Ale kiedy wchodzę tutaj, dobrze, napięcie Oni przekraczają hałas, ja przekraczam granicę [Wejście 2: Koro - temat "Antoni do broni"] Joł, joł, joł Dobra, dobra, dobra, dobra, dobra, dobra Joł, joł, joł, joł Faktycznie przekraczasz granice; spontan Przecież po walce wracasz z Tyminem do Sosnowca Kurwa, jadę sobie, stary Wbijam punch tu, kurwa, teraz ja tutaj biję w tarabany Na chuj w ogóle, ziomek, tak drzesz mordę Faktycznie, hałas, kurwa, przekraczasz normę Joł, wbijam sobie stary Patrz, jak tu wbijam, weź sobie, kurwa, przetrzyj okulary Antoni, branie, jadę, kurwa, freestyle Ale chyba, kurwa mać, tutaj ślepa amunicja I wiesz co, zakopię Cię w podziemiu jak Diglett A jak mnie wkurwisz, to, ziomeczku, dostaniesz diglem Joł, wbijam sobie, kurwa Wbijam, joł, i jadę sobie teraz tutaj na rundach Mordo, wbijam sobie teraz tutaj słówka Patrz, to będzie życiówka Wyruchali Cię raz nawet, gdy wjadę, to są słówka Dawaj drugi raz, kurwa; dubeltówka [Wejście 3: Peus - bez tematu] Patrz, jak to tu robię na bitach Ze mną zawsze moja zajebista klika Kiedy wchodzisz, to jest, kurwa, przypał Tak, każdy Antoni ma swojego Misiewicza Rozjebane Wchodzę znowu na membranę I teraz to lepiej, kurwa, szybko wykmniń Robię Blitzkrieg, jestem jak ruch achtektoniczny I wiesz dlaczego, teraz wykmiń Jak Ci zajebię, to będzie potrzebne Ministerstwo Spraw Zagranicznych Joł, teraz, typie Bo jak Ci zajebię, to Cię wyjebie za granicę [Wejście 4: Koro - bez tematu] Joł, joł, joł, joł, joł, dobra, kurwa Ziomek, nie mogę Cię trafić Na chuj dalej występujesz, co Ci dała ta gra, nic Kurwa, mordo, więc sobie kminię wersy Patrz, jak wbijam tutaj, lepszy To nie, kurwa, Blitzkrieg, jadę, taka pizda Wywrócę Cię do góry nogami; Patokalipsa Kurwa, kminisz sobie teraz tu ten znaczek Wbijam, to Cię, ziomeczku, tutaj wyhaczę Jak jestem Strefą Zero, zjebie? Gdzie Cię żona poznała? Kurwa, w Strefie 51? [Wejście 5: Peus - bez tematu] Dobra, patrz, co Ci zrobię, suko Gdzie żona mnie poznała, w Strefie 51, jest Ci głupio Bo kiedy wchodzę, to jest Ci głupio Ciebie też tam poznała, ale Ci nie UFO Joł, dobra, kurwa, freestyle z dziczy Tak, nie UFO, bo przyjechałem z zagranicy Joł, teraz, kurwa, rozpierdalam z zagranicy Wypierdalaj jak Fąfara Joł, już tu biją w tarabanach I tak pizda już przy mnie już dawno była rozjebana Wiesz, dlaczego, teraz kolego? Bo się w niego wpierdoliłem jak Audi A6 w drzewo [Wejście 6: Koro - bez tematu] Joł, joł, joł, joł, joł Joł, joł, joł, joł, joł Nie znasz się na logotypach, jadę sobie ziomuś Audi, Ty jesteś, kurwa, tutaj piątym kołem u wozu Kminisz sobie typie, jadę tu z kontrą Patrz, wbiję se z ripostą Strefa 51 - ziomek, lecę z ripostą Ty i Twoja żona, zróbmy se UFO-porno Kurwa, kminisz sobie, stary, jadę w bit tu Koro się wpierdala tutaj, ziomek, jak intruz Ale wiesz co, jadę ziomku Jak Rip, kurwa, dalej taki mały skill, nie zagrasz w Spodku Joł i wbijam sobie, kontra Joł i to było ostatnie z Twoich spotkań [Dogrywka] [Wejście 1: Koro - temat "Ziemia pod Warszawą"] Joł, joł, joł, joł, joł Joł, joł, joł, joł, dobra, dobra, dobra Joł, joł, joł, joł, joł, joł, joł, joł Joł, joł, joł, dobra, dobra Matce Naturze chce się bić, jadę z tym typkiem Więc jak naparzę Cię, kurwa, pogrzebię żywcem Joł i to jak dogrywka, weź sczuj Cztery po cztery, ruchasz kumpla z ŚLW [Wejście 2: Peus - temat "Ziemia pod Warszawą"] Dobra, sprawdzaj takich kolesiów Tym małym to sobie możesz pogrzebać w piecu Joł, teraz Cię, kurwa, zniszczę Ja grzebię w tym piecu; pierdolony Adolf Hitler [Wejście 3: Koro - bez tematu] Joł, jadę w pętlach Wbijam sobie, rozjebana jest tu panienka Kurwa, mordo, wymiękasz Idź se z Hitlerem, kurwa, rób Lay'sy prosto z pieca [Wejście 4: Peus - bez tematu] Tak, rozjebana jest tu panienka Kiedy wchodzę, on stęka niczym Danuta Stenka Bo kiedy nawijam, to jest sprawa pewna Twoja będzie rozjebana jak będzie złamana ręka [Wejście 5: Koro - bez tematu] Joł, joł, joł Złamana ręka, ja Cię znam, pedale Teraz masz żonę, a Twoja była, to przedramię I kurwa, jadę sobie ściero Dostałeś łokietka, kurwa, i Cię zagięło [Wejście 6: Peus - bez tematu] Dobra, stary, co Ty tu pierdolisz, stary Kiedy tu wchodzę, to schowaj lepiej swoje suchary Jesteś już totalne tu rozjebany Utnę Ci ręce, będziesz sobie walił konia nogami [Wejście 7: Koro - bez tematu] Joł Dobra, joł Joł, joł, joł, joł, joł, joł, joł, joł Joł, joł, joł, joł, joł, joł Będę walił konia nogami, jadę na bity Ale na razie na bicie sobie hasam jak dziki A Ty, kurwa, mam Cię tutaj, ziom, za pedała Już dobrze, gość poznał Konia Rafała [Wejście 8: Peus - bez tematu] Dobra, kurwa, tu teraz na dodatek Wchodzi Peus i wiadomo, przejmuję tą łajbę, statek Jak wchodzę, to masz, kurwa, punchy niedostatek Na razie to Ty nogami po bitwie tylko klaszczesz
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...