Taki jestem ja

Album cover art for "Taki jestem ja" by WBU (POL)

WBU (POL) - Rap

Taki jestem ja

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] Taki jestem ja, to dla wszystkich [Zwrotka] Wkurwia cię to, że mam gadane, ja wciąż nawijać będę Ty masz mnie za zrzędę, ja z tobą pojadę i skurwię jak mendę Pierdolić się nie będę, ty kumasz tą kolendę Jestem z charakteru spokojnym człowiekiem Nie leję po ryjach, bo lać się nie lubię Palcem w nosie nie dłubię, kroku nie gubię Pytania głupie i te spojrzenia, miej to w dupie Dwulicową kurwę jak cień przy słupie Disco-polo w dupie mam kurwa mać Przestać mi to grać, teraz hip-hop ma grać Do końca świata i jeden dzień dłużej I tak ja chcę teraz i tak, tak będę chciał później Pierdolę tych na górze, choć im źle nie wróżę Co chcieli to osiągli w tеj pierdolonej dżungli Ja mam to co mam, życie znam, w chuja gram Wtеdy kiedy trzeba i z tymi co trzeba Nigdy nie mam brak chleba i nadzieja, że nie będzie To zdanie w tej kolendzie jest dla mnie najważniejsze Wrogo nastawiony jestem do każdego konfidenta Ja ich nienawidzę, tak jak kurwą się brzydzę Tekstów się nie wstydzę swoich, bo powodu nie ma Przez pół życia ściema i jakoś się udaje Wybrnąć naprawdę z ciężkiej sytuacji 3 lata wakacji sobie podarowałem Ja je mieć chciałem, no więc dostałem Kopa w dupę od życia i nic do ukrycia Poznałem smak bycia na marginesie Dla wielu sąsiadów z bloku jeszcze nim jestem Dlaczego? ja nie wiem, ale pierdoli mnie to Ale zaraz, zaraz już chyba wiem Łysa głowa, dres, wulgarna mowa To są te trzy powody by powiedzieć człowieka szkoda Odpowiem na to krótko, bo słów mi jest szkoda To nie margines, nie moda, to mój styl życia, wygoda Po prostu na wiele rzeczy patrzę inaczej niż ty Mam inne upodobania, styl ubierania, rytm bujania Nie podoba ci się to, że jestem taki sam, kurwa, inny od ciebie Nie akceptujesz mnie no to stań krok dalej ode mnie Bo taki jestem ja, nie ma mowy o zmianie Mam swoje zalety i tak jak każdy z was wady niestety Kocham kobiety, ale nie kurwy na monety Mogą na mnie liczyć wulgarne uliczne gęby Nie jestem żaden kozak, nie wożę się, jestem luzak HWDP na zawsze, HWDP na zawsze Ja nigdy się nie spłaszczę, przy nich nigdy nie zaklaszczę Lubię imprezki, w głowie nie musi szumić Bo mi nie potrzebna do zabawy narko-extra-wixa W.D.K. wódka mi w ogóle nie smakuje Więc browarek lubuję, i nimi tylko na imprezkach się delektuję Feta, tablety, nie dla mnie niestety Dla konsumentów, bawcie się dobrze, tylko nie za dobrze Bo jest granica i jest policja Wyjęta ważna zasada z mojego życia Szacunek za szacunek, frajerstwo za frajerstwo Pierdolę polityków, system, kościół, policję Nie pytaj mnie czemu tylko spójrz na ulicę Włącz wiadomości i to wszystko wyjaśnia Z dobrą miną do złej gry do mnie nigdy nie podchodź Bo i tak cię wyczuję jak sęp padlinę Często jest... ale co, dnia łzami nie zakrywam Że jest źle nie ukrywam, jak jest dobrze to tak samo Bo po prostu jestem swój i tylko swój, niczyja kopia I takim pozostanę, bo taki jestem ja i nie ma mowy o zmianie Taki jestem ja, taki jestem ja i nie ma mowy o zmianie Kurwa, zapamiętaj

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • WBU (POL)