Od teraz

Album cover art for "Od teraz" by WBU (POL) & Agata Grobel

WBU (POL) & Agata Grobel - Rap, Polski Rap

Od teraz

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Refren: Agata] Nie, nie zmarnuj tego co jest największym darem Żyjesz bez celu, żyjesz bez marzeń Niech utwór ten będzie dla ciebie drogowskazem [Zwrotka 1: W.B.U.] Przez siedem dni w tygodniu przed blokiem gadasz o bzdetach Słuchaj czas najwyższy przestać myśleć jak dzieciak Czas się ustatkować, zacząć nowy życia etap Rodzice nie będą cię wiecznie nosić na rękach Mama w pracy, tata w pracy, ty na ławce z kumplami Najarany gdzie są perspektywy gdzie są plany Gdzie sens twojego życia w butelce, w dymie trawy To nie droga do doskonałego życia i zabawy Wiele czasu straciłeś na niepotrzebne sprawy Stary jeszcze nie jest za póŹno aby to naprawić Uruchom mózgownice jak chcesz żyć i umrzeć godnie Każdemu się marzy życie wygodne, słodkie Ale stojąc w miejscu nic nie osiągniesz Wiem, nieraz są momenty gdzie nie chce się nic Siedzisz sam w pokoju pogrążony w kontemplacji Zero chęci, motywacji, chwile ma takie każdy Weź nierób jazdy bliskim za dzień nieudany Bo widzę znów wkurwiony, rozżalony, obrażony na świat Cały ciągle zwalasz winę na innych A spójrz prawdzie w oczy ty sam sobie jesteś winny Kto tu jest dziecinny, ja, ty, ja, co ty gadasz Ej co ty gadasz, no, ej, przecież to ty od faktów się odwracasz Nic nie robisz, nic, w ogóle sobie nie pomagasz A od życia od ludzi wiele chcesz, wiele wymagasz Brak chęci, brak wiary masz, upadasz Ej stary nie wierz w czary, tego nie ma Nie chcesz być nikim to jest faktem oczywistym Więc skoncentruj się w końcu na swym życiu osobistym A kolegów przyjemności odstaw na razie I pracuj nad przyszłością tak by była pełna pozytywnych wrażeń Pozytywnych wrażeń, od teraz, od teraz [Refren: Agata] Nie, nie zmarnuj tego co jest największym darem Żyjesz bez celu, żyjesz bez marzeń Niech utwór ten będzie dla ciebie drogowskazem [Zwrotka 2: W.B.U.] Pod palmą nie żyję, hawajskich drinków nie piję Ale nie piszczę, życia sobie nie zniszczę W butelce nie utopię, mam problem nie żłopię Po co ćpasz chłopie, bo chcesz być na topie? Słuchaj jełopie pieprzyć tą modę Która niszczy, do niczego nie prowadzi Nie wierzysz to się przyjrzyj wejdŹ na dyskotekę Tam wuchta wygiętych tańczących tabletek Dla wielu będzie miało to zły końcowy efekt Ja ci złe nie życzę tylko przewiduję fakty Teraz ładne, zdrowe, pełne życia nastolatki Niedługo przyszłe matki no co zapomniałyście Nigdy nie namówisz mnie do tego stary Naprawdę nie dasz rady, nie brak mi w marzenia wiary Tak jak Siwy, Emiś, Hary, ja chce, kurwa, kimś być Chcę się bawić, chcę żyć, mam do tego prawo Korzystam z talentu, szansy, którą mi dano Truskawki z bitą śmietaną to nie są Ale chcę wykorzystać to co jest największym darem To co kiedyś miałem za nic, nie umiałem uszanować Traciłem rozum gdzieś tam raz po raz Pamiętam to jak dziś, dwa lata miałem dostać Od tamtego czasu Cienias inna postać Bo w dupę trzeba dostać żeby otworzyć oczy Zrozumieć, docenić wolność i życie Więc ty też zaciśnij pięści i do przodu szczęście Lecz ty co masz zrobić dziś odkładasz na jutro A jutro na następne jutro i tak w kółko I na końcu wychodzi z tego jedno wielkie gówno Piaskownica, trzy ławki, parę drzew, to me podwórko Tu mam swe marzenia, dążę do ich spełnienia Ty też do nich dąż, życzę ci powodzenia [Refren: Agata] Nie, nie zmarnuj tego co jest największym darem Żyjesz bez celu, żyjesz bez marzeń Niech utwór ten będzie dla ciebie drogowskazem

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • WBU (POL)