Advertisement

GDZIE JESTEM

Album cover art for "GDZIE JESTEM" by W.1CHER & Azann

W.1CHER & Azann - Rap, Polski Rap

GDZIE JESTEM

0 Plays

July 9, 2021.

Lyrics

[W.1CHER] Dopalam peta i jazda, ta, za tydzień psychiatra Coś muszę powiedzieć tej pani i powiem od razu, że chyba już nasz czas By się tylko uśmiała, wizyta, ma mnie za wariata Co najpierw się fura, nie radzi prywatnie, by w myślach wyśmiała, aaaaa Już się gubię, ja podwójny, najpierw mówię, że to zrobię, a później umieram - wiem Bo zawsze byłem trudny i szukałem siebie ciągle i nadal nie mam pojęcia gdzie, jestem? Jak znalazłem siebie to tylko w używkach Chcą mówić zawsze o mnie dużo jak nie masz pojęcia nie otwieraj pyska Spisuje, pyta o nazwiska, materiał w skarpecie? Farcik? Się jakoś udało, a by to przywitał to by mnie na dołek zamknęli A dalej poszedłеm się bawić, tak jak to lubiłem odkleić się trochę Swoje przеmyślałem... ten rok moim rokiem! Białe naje, brudna droga, w końcu coś muszę dokonać Tyle jest w nas, ile po nas zostanie a nadal nie chcę przystosować Ludzie nie potrafią kochać, chciałaś mnie kochać? Ile mnie chciało naprawić, barykady, bandy, wpadałem do morza Białe naje, brudna droga, w końcu coś muszę dokonać Tyle jest w nas, ile po nas zostanie a nadal nie chcę przystosować Ludzie nie potrafią kochać, chciałaś mnie kochać? Ile mnie chciało naprawić, barykady, bandy, wpadałem do morza [AZANN] Mama martwiła się znowu, bo trochę za późno wracałem do domu Dziś nie podam wity nikomu, co jak miałem zjazd, nie chciał mi pomóc Rodziną nazywam tych, co kiedy kończył się hajs, byli wciąż przy mnie Ziomal tu rzadko się szczerzy, mimo to jest szczery jak mówi, że wyjdzie Ciągle pali się grass, to miasto wali się w piach I czuję ból, no bo tym oddycha cały mój skład Mój ziom cię złoży jak papier, jak złożysz papier na psach Zero miłości dla kurw, co narzucali nam plan Porysowany jak grass, przez blizny dziary i strach Nie miałem szczęścia nigdy, więc rzucam dwójkami jak szach Pozamykani w tych snach, przećpani, schlani na max Mam jeszcze w chuj tych historii, tu gdzie dragi i płacz [W.1CHER] Białe naje, brudna droga, w końcu coś muszę dokonać Tyle jest w nas, ile po nas zostanie a nadal nie chcę przystosować Ludzie nie potrafią kochać, chciałaś mnie kochać? Ile mnie chciało naprawić, barykady, bandy, wpadałem do morza Białe naje, brudna droga, w końcu coś muszę dokonać Tyle jest w nas, ile po nas zostanie a nadal nie chcę przystosować Ludzie nie potrafią kochać, chciałaś mnie kochać? Ile mnie chciało naprawić, barykady, bandy, wpadałem do morza

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Azann
  • W.1CHER