Advertisement

ALCATRAZ

Album cover art for "ALCATRAZ" by W.1CHER

W.1CHER - Rap, Polski Rap

ALCATRAZ

0 Plays

View Artist

July 23, 2021.

Lyrics

Jest zimno i ciemno Alcatraz, korytarz, Bonson na słuchawkach Jedziemy, piguły mam w gaciach, coś muszę zarobić, połowę ma braciak Wiem, jak chcę, dorosłem, a jestem gówniarzem Co chce zrobić papier i wierzymy w siebie, nie żadne ołtarze Jem, jem, witamin dużo, psychotrop na przełyk reguluje nastrój Nastroje są złe i nie przeczę, że zrobię na maxa to może ja na stu Na stole są karty i dragi, nie kartel karabin, bym strzelił im w głowę Bo jestem podwójny, jak z moim Venomem, na dłoni i razem czujemy, że mogę Paraliż mam jak Stephen Hawking, wiem o czym mówię, bo chwiały się stołki Przypisują bogą te losy, a mam takie loty i muszę to zrobić Postawić na mnie jak kupić Bitcoina, gdzieś 2k12 - nie wiem Kupić ich w pizdę i na chwilę zniknąć i teraz sam widzisz ich cenę Czujesz już mnie? Zapach, ja potem zalany bo budzą koszmary Miałem tam być, złapać, piszę to na trzeźwo, nie jestem nagrzany To jak na blok, fatkap, nie chce mieć złotówek, chcę zieleń, dolary I muszę zakreślić, ten błąd - mazak, bipolar nasila się - mam chore jazdy Czujesz już mnie? Zapach, ja potem zalany bo budzą koszmary Miałem tam być, złapać, piszę to na trzeźwo, nie jestem nagrzany To jak na blok, fatkap, nie chce mieć złotówek, chcę zieleń, dolary I muszę zakreślić, ten błąd - mazak, bipolar nasila się - mam chore jazdy Dobra już chyba zostanę, dałem sobie wybór, na pewno na trochę Nigdy nie zmienię przeszłości, zaćpałeś to zawsze masz zaćpaną mordę Kupię mix/master, nie torbę, a zaczął już wciągać mnie wszechświat Wpadłem wtedy w czarną dziurę, no kurwa, masz rację, nic nie uzależnia Odpalam dziś kiepy i gaszę, kiepy i gaszę i rzucę to w chuj Co czujesz to mów - przestań, bo lecą jak na pszczoły ul Miałem okazję, zjebałem ich trochę, się tylko uśmiecham, już to nawinąłem I nie chcę poprawek na życie, poprawek na picie, poprawiać ich prochem Mozarin i Redbull, kawa i hydroksyzyna Dopiero zaczynam zaczynać, labele osrały mnie, gdzie moja ksywa? Nie chcę już piwa i wódy, muszę coś zmienić to wszystko mnie nudzi Jedno zostaje niezmienne - nie lubię kurew i ludzi! Czujesz już mnie? Zapach, ja potem zalany bo budzą koszmary Miałem tam być, złapać, piszę to na trzeźwo, nie jestem nagrzany To jak na blok, fatkap, nie chce mieć złotówek, chcę zieleń, dolary I muszę zakreślić, ten błąd - mazak, bipolar nasila się - mam chore jazdy Czujesz już mnie? Zapach, ja potem zalany bo budzą koszmary Miałem tam być, złapać, piszę to na trzeźwo, nie jestem nagrzany To jak na blok, fatkap, nie chce mieć złotówek, chcę zieleń, dolary I muszę zakreślić, ten błąd - mazak, bipolar nasila się - mam chore jazdy

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • W.1CHER